**Perspektywa Harry'ego**
Nie spodziewałem się tego, że nie odwzajemni pocałunku.
- Alex... Co się stało ?
- Harry proszę daj mi to przemyśleć. Myślisz, że mi jest łatwo ? Zrozum ja mam dość tej twojej sławy !!
- Odejdę z One Direction jeśli to ma być takie ważne. Zrozum ty jesteś dla mnie najważniejsza.
**Perspektywa Alex**
- Nie odchodź z One Direction. To jest twoje życie.
- Alex, wybaczysz mi ?
- Daj mi to przemyśleć, proszę.
- Dobrze kochanie.- po tych słowach pocałował mnie i wyszedł z mojego pokoju.
Położyłam się na łóżku patrząc w sufit. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Poszłam otworzyć.
- Cześć ty jesteś Alex Williams ?
- Tak... A o co chodzi ?
- Mogę wejść ?
- Tak proszę. Więc o co chodzi ?
- Jestem synem organizatorki pokazu mody i nazywam się Michael McCartney. Chciałem Ci powiedzieć, że jutro po południu idziemy z wszystkimi na próbę, a wieczorem mamy zaplanowaną imprezę "zapoznawczą". Znaczy wiadomo, że nie wszyscy przyjdą, bo nie którzy są tak sztywni, że myślą tylko o pracy, ale Ci najfajniejsi zawsze przychodzą. To jak, idziesz?
- Jasne. Czemu nie. Mam tylko jeszcze jedno pytanie.
- O co chodzi?
- Mogłabym zaprosić przyjaciół na pokaz, o ile to nie problem?
- Oczywiście. Jak chcesz mogę Ci załatwić wejściówki dla nich.
- Na prawdę? Bo nie chciałabym sprawiać kłopotu. Bo wiesz, to mój pierwszy tak ważny pokaz i chciałabym, żeby byli przy mnie.
- Nie ma problemu. To ile potrzebujesz?
- Poczekaj. Alice na pewno przyleci, jeśli ona to także Li. Niall nie mógłby mi tego zrobić więc także się pojawi razem z Tori. Lou pewnie razem z El raczej mnie nie zostawią, a Pazz jeśli tylko będzie mogła, także przyjedzie razem z Zayn'em. Do tego jeszcze Hazza. On już co prawda tu jest, ale wejściówka dla niego też by się przydała.
- WoW. Dużo przyjaciół masz. I to same gwiazdy. One Direction? Jak ty to zrobiłaś?
- To moi sąsiedzi. No i dodatkowo najlepsi pod słońcem przyjaciele.
- Czyli razem ile tych wejściówek?
- Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to wyjdzie.. - zaczęłam w myślach jeszcze raz wszystkich przeliczać na palcach - 9 wejściówek. Kurde. Dużo wymagam. Pewnie nie dasz rady tego załatwić...
- Nie no spoko. Dam radę. W końcu Stella to moja mama. - uśmiechnął się do mnie.
- To co, teraz pewnie musisz powiadomić resztę?
- Nie, ty byłaś ostatnią do powiadomienia, bo najpóźniej ze wszystkich przyjechałaś.
- To może zostaniesz chwilę?
- Jak chcesz to mogę cię oprowadzić po mieście.
- Ok tylko się przebiorę i idziemy.
Wysłałam do wszystkich informacje o pokazie, przebrałam się i wyszliśmy z mojego pokoju.
**Perspektywa Alice**
Oglądałam z Liam'em jakiś denny film w ich salonie. Li co chwile mnie całował w policzek, w usta lub szyje.
Najpierw robił to lekko, ale słodko. Z czasem jednak nasze pocałunki stały się dłuższe i bardziej namiętne. Na chwile sie oderwalismy od siebie i Li zaczął mnie całować w szyje. Odchyliłam głowę na bok żeby miał lepszy dostęp. Poczułam, że Li robi mi malinke. Zachichotałam cicho na ten gest.
Po chwili Liam posadził mnie na swoich kolanach i znowu zaczął mnie całować w usta.
Wziął mnie nagle na ręce i zaczął wnosić po schodach.
- Gdzie idziemy, kochanie? - spytałam.
- Do mojego pokoju. - uśmiechnął sie.
- Ale ja już muszę iść do domu. Postaw mnie na ziemi.
- No dobrze, postawie cie - powiedział stawiając mnie na podłodze - ale dziś zostajesz u mnie.
- Ale jutro lecimy do Chin, do Alex.
- Ale samolot mamy dopiero o 15. Przenocujesz u mnie dzisiaj, a rano pójdziemy do Ciebie i sie spakujesz.
- No dobrze. Skoro Ci tak zależy.
- Kocham Cię.
- Też Cię kocham, Li. - powiedziałam po czym kolejny raz dzisiaj zaczęliśmy się namiętnie całować.
Li na chwilę się ode mnie oderwał i popatrzył mi prosto w oczy.
- Myślisz o tym samym co ja? - spytał.
Tak. Myślałam o tym co on. Chciał mnie. Chciał żebyśmy przeżyli dzisiaj tą wspólną chwile.
Nie powiem, bałam się. Mimo to chciałam to zrobić. Dziś, zaraz, teraz.
Kiwnęłam twierdząco głową.
*****************************************************
I'm so sorry. Wiem, że długo nie dodawałyśmy nowego rozdziału, ale pokłóciłyśmy się trochę i tak wyszło.
Ale już jest w porządku i postaramy się następny rozdział dodać jak najszybciej.
Co do komentarzy jednego z anonimów to nikt nie każe wam tego czytać. Jak wam się coś nie podoba to bardzo nam przykro, ale przecież nie będziemy was tu trzymać siłą. Jeśli ktoś uważa, że nasz blog, opowiadanie jest głupie lub uważa, że nie mamy talentu, nie umiemy pisać, to nie musi tego czytać. To nie lektura, którą trzeba czytać żeby nie dostać złej oceny.
A tym którym podoba się nasze opowiadanie ogromnie dziękuje za to, że czytacie i za wsparcie, które dajcie nam każdym komentarzem. I miłym i tym nie za bardzo, ponieważ człowiek się uczy na własnych błędach, tak? A więc proszę bardzo, piszcie co wam się nie podoba, a my postaramy się to naprawić.
Na a już zmieniając temat.... SĄ WAKACJE! Nareszcie. Ufff. Chociaż nie za miły początek, mam nadzieje, że dobrze spędze je ze znajomymi ;*
Soo MIŁYCH WAKACJI, KOCHANI <3 data-blogger-escaped-br="">
Lov U / Alice Xxx