piątek, 15 lutego 2013

** Rozdział 10 **

**Perspektywa Victorii**
Niall zaczął się do mnie przybliżać. Widziałam, że był zdenerwowany. Był coraz blizej i bliżej. Już miał mnie pocałować gdy nagle zmienił kierunek z moich ust na policzek i dał mi w niego buziaka. Nie powwiem ze troche sie zasmuciłam.
- Ejj co to jest? - zaczęli wszyscy krzyczeć.
- Nie mówiłeś w co mam ją pocałować - zwrócił sie Niall do Loczka.
- Ale mi chodziło o usta! Nie wiesz jak to się robi? - pocałował namiętnie Alex - Ucz się od najlepszych!
Alex sie zarumieniła.
- No nie ważne, Niall kręcisz, a ty Harry następnym razem wyrażaj się dosłowniej. - powiedziała Alice - I nie pokazuj tego na Alex.
- A co miałem to może na tobie pokazać? - spytał z sarkazmem loczek.
- Fuuu nieeee - zaprzeczyła
- Jakie fuu? - oburzył się Harry.
- No nie to że coś ale wole Liama - uśmiechnęła sie
Niall wreszcie zakręcił butelką wypadło na Pezz.
- A więc musisz.. - zaczął
- Ej, ej jeszcze nie powiedziałam czy chcę wyzwanie czy pytanie. - przerwała blondaskowi.
- No to co chcesz? - spytał zniecierpliwiony Niall.
- Pytanie.
- No dobrze. A wiec moje pytanie brzmi...hmmm..... wiem! Czy chciałabyś mieć dziecko z Zayn'em? - spytał.
- Jasne. Czemu nie. Chociaż ciężko by nam było bo oboje mamy ciężką prace. - Odpowiedziała Perrie
- No dobra Perrie, kręcisz.
Wypadło na Tori (vicTORIa)
- Pytanie czy wyzwanie? - spytała
- Pytanie.
- Hmm.... Czy lubisz Niall'a?
- Tak, lubię. - odpowiedziałam
- Ale lubisz czy coś wiecej niż lubisz?
- Z tego co wiem to się zadaje jedno pytanie.
- Ugh - westchnęła - no dobra krecisz
- Ok
Wypadło na Alice.
**Perspektywa Alice**
- Pytanie czy wyzwanie?
-Hmm.... wybieram wyzwanie.
- Hmmm...haha....wiem! Zadwon do pizzerii i zamów 100 pizz na Biegun Północny ul. Reniferska 13
- Haha dobra dajcie mi numer. - wyjęłam z kieszeni telefon. Pezz podała mi numer i wcisnęłam zieloną słuchawkę, przełączając na głośnomówiący.
*ROZMOWA*
- Pizzeria u Clarie, słucham. - usłyszałam głos.
- Dzień dobry chciałabym zamówić pizze.
- Jaka ma być pizza?
- Capriciosa.
- W jakiej ilości?
- 100
- 100? - spytała niedowierzając.
- Tak, 100.
- E..em no dobrze. Na jaki adres?
- Na Biegun północny ul. Reniferska 13.
- Przepraszam, czy to są jakieś głupie żarty? - spytała
- Nie, mówię jak najbardziej poważnie - powiedziałam opanowanym
- Eee no dobrze ale jak my to mamy dostarczyć?
- Niech pani puści strzałke na ten numer to św. Mikołaj przyleci na saniach pod drzwi pizzeri.
- Św. Mikołaj?
- Tak
- Kim ty jesteś?
- Jestem Mikołajka, asystętka Mikołaja.
- Eeee no dobrze ale po co Tyle tych pizz?
- No jak to po co? Dla elfów.
- Emm no dobrze do widzenia.
- Do widzenia. - powiedziałam i rozłączyłam się.
Wszyscy jak na znak wybuchnęli śmiechem.
- No dobra kręce.
Teraz wypadło na Alex.
- Co wybierasz siostrzyczko?
- Wyzwanie.
- Zrób Harr'emu... - zaczęłam ale Alex jak zwykle musiała wtrącić się.
- Alice, o czym myślisz? - spytałą spoglądając na mnie podejrzliwie.
- Dasz mi dokończyć? - wkurzyłam się - Ja ci nie przerywam jak coś mówisz, a ty zawsze się wtrącasz!
- No dobrze, przepraszam. Nie bulwersuj się tak.
- Echh. A więc zrób Harr'emu kiteczki, zróbcie sobie zdjęcie i wstawcie na twittera Hazzy.
- No dobra - podeszła do mojej torebki i wyjęła z niej gumki do włosów. Zawsze nosze zapasowe przy sobie. szybko zrobiła mu kilka kitek. Harry wyjął swojego iPhona i zrobił zdjęcie sobie i Alex. Podczas gdy on je wstawiał na TT Alex zakręciła butelką.
Wypadło na Eleanor.
- Wybieram wyzwanie - powiedziała zanim Alex zdążyła zapytać ją o to.
- No dobrze, a wiec musisz wskoczyć w ciuchach do basenu.
- Ohh moje biedne ciuszki. - westchnąła El.
- A co? wolisz nago?
- Nie - zaprzeczyła szybko
- Tylko wyjmij wszystko z kieszeni. - polecił jej - Najlepiej niech wszyscy je wyjmą bo coś mi się wydaje, że każdy z nas wyląduje dziś w basenie
El wyjeła swojego iPhona z taką obudową
Perrie z TAKĄ
Alex z TAKĄ
Tori z TAKĄ
Liam z TAKĄ
Louis z TAKĄ
Harry z TAKĄ
Zayn z TAKĄ
Niall z TAKĄ
a ja z TAKĄ

Wyszliśmy na taras. El podeszła do krawędzi basenu.
- Muszę? - spytała
- Musisz. Powiedziałam.
- Ale... - nie zdążyła dokończyć bo Louis ją popchnął i wleciała do wody.
- Louis! - krzyknęła gdy już się wynurzyła spod wody.
- No co?
- Pomóż mi teraz stąd wyjść
Lou podał jej rękę a ona zamiast wyjść pociągnęła go do wody.
- Hahaha - zaczęłam się śmiać i w tym momencie ktoś mnie popchnął do wody. Okazało się, że był to Niall, który zaraz za mną skoczył pociągając za rękę Victorię.
Oboje wpadli zaraz przede mną.
**Perspektywa Alex**
Liam i Zayn zaczęli mnie zaganiać do wody.
- Proszę Was chłopcy. Ja się boję pływać. Nie to, że nie umiem ale po prostu się boję. Kiedyś o mało nie utonęłam bo były duże fale.
Nagle między nich wbiegł Harry złapał mnie w tali i wpadł razem ze mną do wody.
- Harry! Mówiłam przecież, że się boje!
- Spokojnie. Przecież Cię trzymam, a po za tym tu nie ma fal.
- No dobrze możesz już mnie puścić.
- Ale ja nie mam zamiaru Cie puścić.
- To co mam zrobić żebyś mnie puścił?
- Daj mi buziaka
- A z jakiej to okazji?
- No wiesz, gdyby nie ja to prawdopodobnie byś nawet do wody nie weszła.
- Dziękuję, że mnie wystraszyłeś na śmierć skacząc ze mną do wody.
- Ja to z miłości zrobiłem.
- Żebym z miłości zawału dostała?- spojrzał się na mnie miną zbitego psiaka- no dobra. - poddałam się - masz tego buziaka - pocałowałam go w policzek.
- Ej! Co to miało być?
- No jak to co? buziak.
- Ale ja chciałem w usta- zasmucił się
- Ooo no to szkoda. - zaczęłam już odpływać kiedy Harry złapał mnie w talii, przyciągnął do siebie i namiętnie pocałował.
Nagle usłyszałam głośny krzyk.
- Na bombe! - był to Zayn który z Perrie na rękach biegł w stronę basenu.
Podpłynęłam do Liama, który nadal stał na brzegu.
- A ty czemu jeszcze nie w basenie?
- No bo wiesz... - mówił zakłopotany- bo kilka dni temu...- jąkał się - do tego basenu...
- Co takiego?
- Do tego basenu wpadła łyżeczka.
- I co z tego?
- No bo ona gdzieś tam jeszcze jest.
- Gdzie dokładnie?- spytałam.
- Gdzieś tam - wskazał na narożnik basenu.
- Poczekaj chwilkę.
podpłynęłam we wskazane miejsce. Rzeczywiście na dnie leżała łyżeczka. Wyłowiłam ją.
- To ta łyżeczka Liam?
Liam stał jak słup.
- Aaaaaaaaa ŁYŻECZKAAAAA !!!!!
- Liam, spokojnie. Już ją wyrzucam, patrz. - wyrzuciłam łyżeczkę w stronę domu.
Podpłynęla do nas Alice
- Co się stało?- spytała
- W basenie była łyżeczka. - powiedziałam.
- Chodź Liam. Łyżeczki już nie ma.
- A.. A jak tam jest więcej łyżeczek?
- Nie ma Liam, a nawet jeśli by były to ja cie przed nimi obronie - powiedziała Alice wyciągając do niego rękę. Niepewnie wszedł do basenu.
- Alice
- Słucham? - spytała
- A dasz mi buziaka? - spytał słodko
- No dobrze - powiedziała i dała mu soczystego buziaka.
-Od razu lepiej - uśmiechnął się
- Uuuu - powiedział Harry, który właśnie do nas podpłynął.
- Jak słodko - dodałam
Popływaliśmy jeszcze z jakąś godzinę, a potem chłopcy rozpalili ognisko. Usiedliśmy wokoło. To była bardzo ciepła noc.
- Liam, pójdź do kuchni po kiełbaski - poprosił Harry
- A dlaczego nie może iść Niall? - Spytał Li
- No bo on wszystko zje po drodze.
- W sumie racja - powiedział i poszedł w stronę domu.
- Aaaaaaa - krzyknął nagle.
- Co sie stało? - spytałam
- ŁY...ŁY...ŁYŻECZKAAAA!!! - zaczął się drzeć
W wejściu do domu leżała łyżeczka, którą wcześniej wyłowiłam z basenu.
- Oj daj spokuj! - wzięłam łyżeczkę i poszłam ją odnieść do kuchni.
W dość dużym odstępie za mną szedł nadal przerażony Liam.
Podczas grilla Niall wziął swoją gitare i zaczął grać "Little Things"
Wszyscy zaczęli śpiewać. Nawet Vicky.
Harry cały czas obejmował mnie raminiem.
Alice była wtulona w Liama, Pezz siedziała na kolanach Zayn'a, El i Louis tak samo za to Niall przez całą swoją solówkę był wpatrzony w Victorię jak w obraazek.
Po skończonej piosence Niall zaczął uczyć Victorię chwytów na gitarze. Vicky bardzo dobrze gra i zawsze mówiła, że chciałaby się nauczyć grać na niej piosenki chłopców. Słodko tak razem wyglądali.
- Mamy coś do picia? - spytał Harry
- W lodówce mam chyba jakiś sok - powiedział Liam.
- A jest coś mocniejszego niż sok pomarańczowy? - spytał Zayn - Lou masz coś?
- A czemu ja mam mieć? - spytał
- Bo jesteś najstarszy.
- Miło, że zwróciłeś się z tym do wujka Louisa. - powiedział i poszedł do domu. Po chwili przyniusł dla kazdego po piwie i butelkę whiskey. - proszę bardzo powiedział podając kolejno piwa.
Upiliśmy się i zachciało nam się grać w karaoke. Wyciągneliśmy sprzet i zaczeliśmy spiewać.
Bawiliśmy się tak do 3 rano. Kto by pomyślał, że tak to się skończy.
 Stałam pod ścianą i popijałam piwo. Podszedł do mnie Harry i zaczął mnie całować.
- Harry, co ty robisz? - spytałam uśmiechając się
- Całuję moją królewnę- powiedział całując mnie po szyi.
- Harry chyba za dużo dzisiaj wypiłeś jesteś uchlany za cztery dupy- znów się uśmiechnęłam. Jedzie ci z gęby alkoholem.
- I co z tego? zatańczysz- spytał słodko się do mnie uśmiechając
- Jasne! czemu nie ?- powiedziałam i poszliśmy na "parkiet" czyli w tym wypadku salon chłopców. Na "parkiecie" tańczyły jeszcze 2 inne pary- Louis i El oraz Pezz i Zayn. 
Chwilę wcześniej widziałam jak Alice prowadzi Liama na górę. Liam bardzo szybko się upija. Gdy go ostatnio widziałam był jeszcze bardziej uchlany niż Harry.
 Zastanawiałam się gdzie są Niall i Vicky 
Po kilku kawałkach przetańczonych z Harrym poszłam poszukać zaginionych.
Okazało się że są w kuchni. W sumie mogłam się tego spodziewać. Victoria tak jak Niall bardzo dużo je.
Jak się teraz zastanawiam to on bardzo do siebie pasują. Mam tylko nadzieję, że Vicky się zmieniła i nie złamie serca naszemu blondynkowi...
*********************************************************************************
Hejka tu Alex & Alice 
W końcu dodany 10 rozdział !
Chociaż nie było 8 komentarzy to dodałyśmy ponieważ
Po pierwsze jest weekend i miałyśmy już wymyślone bo nam sie nudziło podczas powrotu z ferii.
Po drugie Koleżanka by nas zabiła jakbyśmy nie dodały.
Długi nam strasznie wyszedł ten rozdział. Planowałyśmy jeszcze więcej dodać ale już wam tyle wystarczy.
Jest już 2705 wyświetleń. Dziękujemy wam ogromnie. We love you <3
Następny rozdział dodamy hmm nie wiem po 7 komentarzach.
A więc do zobaczenia za tydzień. Bye.


13 komentarzy:

  1. Świetny blog, czekam na poimprezowego kaca :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiś taki krótki xd
    Super,dawajcie dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację Vicky strasznie krótki. xd Piszcie dalej gnojeeeeeeeeeeeeeeee. powodzonka. :3 - Julenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super blog. Czekam na kolejne rozdziały. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na kolejne rozdziały! Świetnie piszecie!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ! Piszcie następny ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest siedem! ;D
    Pisać dalej biczes!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie Vicky ;D
      Dodamy albo za tydzien albo w tygodniu
      Inaczej będziecie miały za dobrze bo nie dość ze długi był to jeszcze dwa w jeden weekend?
      Wiem ze niektórzy na swoich blogach piszą nawet codziennie nowy rozdzial ale my nie wyrabiamy /Alice

      Usuń
  8. No rozumiem,że jesteście dwie i musicie wszystko ustalać,ale
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    DAWAĆ NASTĘPNE!
    Jak nie jutro to pojutrze,a jak nie po jutrze to po po jutrze,więcej czasu nie daje.
    Jak nie napiszecie to wiecie co,nie?
    Buziaczki xoxo.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam do mnie :) http://one-direction-i-must-tell-you-that.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  10. http://one-direction-i-must-tell-you-that.blogspot.com/ Zostałyście nominowana do Liebster Awards ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. HAHAHAHAHAHAHHAHAH LIAM I JEGO FOBIA NA ŁYŻKI hahahahahahaha siedze i leje . No super blog co tu gadać ahhahaha aż rycze ze śmiechu

    Liamkowa♥

    OdpowiedzUsuń