poniedziałek, 11 lutego 2013

**Rozdział 9**

# Perspektywa Alex#


  W galerii byliśmy do 16. Kupiliśmy kilka fajnych rzeczy.
Ja kupiłam TO
Alice TO
Vicky TO
  Po powrocie do domu poszłysmy poukładać w szafie zakupione rzeczy.
  Gdy skończyłam usiadłam na łóżku otworzyalm laptopa i weszłam na TT. Kilka osób zaczęło mnie followować. Po chwili przysiadła sie do mnie Alice. Włączyłyśmy na YouTube piosenke Eweliny Lisowskiej - W stronę słońca. Spiewalysmy jak szalone. W pewnym momencie uslyszalysmy pukanie do okna. To było trochę dziwne bo przecież nie miałyśmy balkonu. Przerażona odslonilam zaluzje wybuchnelam śmiechem. 
- Co jest? - spytała Alice 
- Zobacz kto pukał. - powiedziałam dalej sie śmiejąc 
Gdy podeszła do okna także zaczęła sie śmiać. Chłopcy siedzieli na oknie i kijkiem od szczotki pukali w nasze. Otworzyłam okno. 
- Przyjdziecie dzisiaj do nas? - spytał Harry
- No nie wiem - powiedziała Alice
- No prosimy - powiedzieli jednocześnie 
- A co będziemy z tego miały? - uśmiechnęłam się tajemniczo
- No chyba oczywiste, że dobrą zabawę - powiedział Zayn
- Z nami nie da się nudzić - dodał Lou
- No chyba nas przekonaliście - usmiechęłam się
- A co będziemy robić? - Spytała siostra
- No nie wiem, ale na pewno coś ciekawego. - powiedział Li
- Możemy obejrzeć jakiś film - odezwał się Zayn - najlepiej horror. 
- Albo upiec ciasto - powiedział nasz zarłok
- Ostatnio pieklismy i nie skończyło sie to dobrze
- Ale przecież możemy upiec jeszcze jedno. Co nam szkodzi? 
- Co ty masz z tym jedzeniem? -spytał Lou gryząc marchewkę. 
- A co ty masz z tymi marchewkami - odgryzł sie Niall biorąc kęs kanapki. 

- jesteście prze komiczni - zaśmiałam sie
- a może jeszcze zadzwonicie po Perrie i Eleonor, będzie weselej. 
- Jasne, to ja idę zadzwonić po Pezz - uśmiechnął sie Zayn 
- A ja zadzwonię po El - powiedział Lou i o oboje sie oddalili. 
- Kiedy mamy przyjść? - zapytałam 
- Możecie nawet teraz - powiedział Li 
  Do pokoju weszła Victoria. 
- Hej dziewczyny -powiedziała 
- Hej -powiedziałam razem z Alice.
- Co robicie? -spytała 
- Rozmawiamy z naszymi sąsiadami 
-A mogę ich poznać?
- No pewnie chodź pokaz im sie Vicky 
 Victoria podeszla do okna.
- To jest Victoria - powiedziałam , a wy nie musicie jej sie przedstawiać bo ona jest wasza fanka.Tyle ze jest krócej Directionerka niż my- Uśmiechnęła Alice.
- A ty co stoisz jak wyta - zwróciłam sie do kuzynki, ale ona nada sie nie ruszla. Dopiero jak dałam jej lekkiego plaska w policzek to sie otrzasnela.
- OMG -powiedziała tylko.
- Spokojnie tez tak zareagowałam jak poznałam Hazze.
- No, siedziała jak wyta - dodał Harry.
-Oj nie słuchaj go Vicky -spojrzałem złowrogo na Loczka.
-A Alice wyglądała jak by miala zaraz zemdlec-powiedział Li śmiejąc sie pod nosem.
- Oj już wystarczy tego-powiedziałysmy równocześnie z siostra.
- Uwiezcie mi, ze sie rozluźni -powiedziałam.
-A co do wieczoru to może tez przyjdziesz? - zaproponował nieśmiało Nialler. 
- Czekaj, czekaj. Czy ty Niall James Horan najładniejszy z One Direction zapraszasz mnie do waszego domu? - spytała Vicky jednak chwile później na jej twarzy pojawil się rumieniec. Niall takze sie zarumienił. 
- Ej oburzyła sie reszta chłopców. 
- A tak w ogóle to gdzie Lou i Zayn? - spytała nie wtajemniczona. 
- Poszli zadzwonić do El i Pezz. 
- Aha
- O! o wilkach mowa - powiediał Li i chwile pozniej w oknie pojawiły sie zguby
- El bedzie - poinformował Lou
- Perrie tez z checią wpadnie - dodal Zayn
- Ok. To my idziemy sie przebrac i za jakies 15 min bedziemy.
- to do zobaczenia - powiedzieli chlopcy i zamknęłyśmy okno. 
Ubrałyśmy wcześniej zakupione rzeczy, zrobiłyśmy lekki make-up i poszlysmy do chłopców. 
 Otworzyl nam Harry i od razu mnie przytulil. 
- Spokojnie, nie widzielismy sie od jakis 15 min
- To nie znaczy ze sie nie stęsknilem. 
Dałam mu lekkiego buziaka w policzek i weszłyśmy do srodka. Tam napadla na nas reszta chlopakow. Widac bylo ze Victoria czuje sie troche nie swojo. 
- To co robimy? 
- Może na początek obejrzymy film? - zaproponowal Hazza. 
- OK - zgodzilysmy sie. 
- To ja załatwię cos do przegryzienia - powiedzial Nialler. 
- Tylko nie zjedz wszystkiego po drodze - puściłam mu oczko. 
- To może nich Vicky mu pomoże - powiedział Zayn znacząco ruszając brwiami. Perrie uderzyła go lekko w ramie. 
- No idź, idź - zachęcał ją Harry
- E... Em... No dobrze - powiedziała nieśmialo i poszła za Niallem

##Perspektywa Vicky##
  Chyba się zakochałam. Po raz pierwszy tak prawdziwie się zakochałam. Zwykle nie byłam zakochana w chłopakach z którymi chodziłam. Z nikim nie byłam dłużej niż 2 miesiące. Po prostu chciałam żeby komuś na mnie zależało. Moi rodzice nigdy sie mną nie interesowali. Praca jest dla nich ważniejsza. 
  Przy Niall'u zawsze się rumienie i jestem nieśmiała, a przecież nigdy taka nie byłam. Zawsze byłam otwarta i odważna. 
  Weszłam do kuchni i zobaczyłam Niall'a włączającego mikrofalówkę z popcornem. 
- Pomóc Ci w czymś? - spytałam. 
- J...ja...jasne - jąkał się Niall. - możesz mi pomóc zanieść szklanki do salonu. 
- Ok, a gdzie są szklanki?
- Już Ci daje - powiedział i wyjął z szafki 10 szklanek. - Ty weź 5 i ja wezme 5, ok?
- Dobra - wzięłam szklanki i poszłam do salonu. Zaraz za mną szedł Nialler. Gdy odłożył szklanki wrócił jeszcze po popcorn i pepsi. 
Na pierwszym fotelu siedzieli Pezz z Zaynem, na drugim El z Lou. Alex z Harrym i Alice z Liamem siedzieli na kanapie. Ja usiadłam na dywanie opierając się o kanape. 
- A ja gdzie mam usiąść? - spytał Niall załamany brakiem miejsc. 
- Usiądź na dywanie tak jak Vicky i po problemie. - powiedział Lou. 
- To co oglądamy? - spytała Perrie. 
- Moze komedie romantyczną? - zaproponowała El. 
- Nie - powiedział Harry - lepiej horror. 
- Dlaczego akurat horror?- spytała Alex. 
- Bo jak się będziesz bała to się do mnie przytulisz
- Dobrze kombinujesz - powiedział Li
- A kto powiedział, że ja się będę bała?
- Alex, przecież znam Cię nie od dziś i wiem, że się boisz - powiedziała Alice
- Ciiii - uciszyła ją
- Ha, no widzisz to włączamy - usmiechnął się Loczek. - Niall wlączaj. Jestes najbliżej.
- Ok, rzeczywiście daleko to ja nie mam - powiedział Niall włączając film. 
  Film trwał 2h, a Alex cały czas tuliła się do Hazzy. Widziałam też, że Pezz, Alice i El także przytulają się do swoich chłopców. Tylko ja tuliłam się do poduszki. Bardzo bym chciała móc się do kogoś teraz przytulić. Zwłaszcza do takiego słodkiego blondynka, który siedział w tej chwili obok mnie. Dzieliła nas tylko miska z popcornem. Sięgnęłam do miski. Zabawnie się złożyło, że w tej samej chwili Niall zrobił to samo, a nasze ręce się zetknęły. Oboje szybko je odsunęliśmy. 
- Proszę ty pierwsza
- Jak chcesz, ale się nie ździw jak nic nie zostanie. Ja też jestem żarłokiem, dlatego jestem gruba. - westchnęłam i wpakowałam do buzi popcorn. 
- Wcale nie jesteś gruba. Sama skóra i kości. 
- Hahaha zabawny jesteś. 
- Ale ja mówię prawdę. 
- Ciii - uciszyli nas wszyscy. 
- Sory - powiedzieliśmy i uśmiechnęliśmy się do siebie. 
Choć było ciemno widziałam jego uśmiech. 
  Gdy film się skończył zapaliliśmy światła. Wszyscy siedzieli przerażeni. 
- To było.....- Zaczęła El
- Straszne? - podsunęła Alex
- Tak to chyba dobre określenie na ten film. 
- Zgadzam się z wami w 100% - powiedziałam, a Alice pokiwała głową na znak, że też tak uważa. 
- Może obejrzymy jeszcze drugą część? - zaproponował Zayn
- Nie! - krzyknęły wszystkie dziewczyny w tym ja także. 
- To może inny, ale straszniejszy? Ten jakiś słaby był. - droczył sie z Nami Zayn
- Zayn, kotku, przysięgam Ci, że jeśli będziesz się z nami dalej droczył to zarobisz kopniaka w tyłek. - powiedziała Pezz
- To, że ty jesteś Bad Boyem i się nie boisz to nie znaczy, że my sie nie boimy. - powiedziałam. 
- O! Nasza Victoria wreszcie odzyskała język w buzi - uśmiechnął się Pan marchewka
- Nie podniecaj się tak - uśmiechnęłam się zadziornie
- Uuuu jaka groźna 
- To co teraz robimy? - Spytała Alice
Chwilę myśleliśmy po czym Harry doznał olśnienia. 
- Wiem! - krzyknął tak nagle, że aż się wzdrygnęłam - zagrajmy w butelkę. 
- Ok. Czemu nie. - powiedziała Alex. - wszyscy za? - spytała
- Tak - odpowiedzieliśmy chórem. 
- No to gramy! Usiądźcie w kółku a ja przyniosę butelkę. - powiedział Li. 
Usiedliśmy na dywanie. Po mojej prawej stronie siedział Niall, a po lewej Zayn. Obok Zayn'a usiadła Perrie dalej Lou, El, Li, Alice, Harry i Alex. 
- Kto zaczyna? - spytałam 
- Ja chcem - krzyknęła Alex i wzięła od Liam'a butelkę. 
Gdy zakręciła wypadło na Hazze. 
- Ok! To chcesz pytanie czy wyzwanie?
- Wyzwanie poproszę. 
- Dobrze więc wyjdź na balkon i krzyknij "JESTEM GEJEM". 
- Pff. Ale mi wyzwanie. 
- No niby nic, ale właśnie przyjechała śmieciarka i wszyscy sąsiedzi wyszli z domów. 
- Tego nie przewidziałem, no ale co poradzić. Wyzwanie to wyzwanie. - Wstał, otworzył balkon i na cały głos krzyknął to co miał krzyknąć. 
Gdy to zrobił wrócił i usiadł na swoim miejscu. 
- I jak było? - Spytałam. 
- Sąsiedzi patrzyli na mnie jak na idiotę, ale przecież to tylko zabawa. 
- Dobra Harry, kręcisz. - rzekła zniecierpliwiona Alice. 
- Ok. Już kręcę. Nie bulwersuj się tak. 
Harry zakręcił butelką. Wypadło na Niall'a. 
- Co wybierasz?
- Wyzwanie - powiedział pewnie. 
- Hmmmm... - zaczął myśleć rozglądając się po salonie.
Jego wzrok zatrzymał się na mnie. - Wiem! 
- A więc? - spytał Niall
- Pocałuj Victorie!
********************************************************************************************************
Hej tu Alice!
Woohoo! Rozdział 9! 
Nareszcie udało nam się napisać. 
Po pierwsze przepraszamy, że nie dodałyśmy w tamtym tygodniu, ale miałyśmy ferie i byłyśmy za granicą. Co prawda był internet, ale nie miałyśmy czasu nic napisać. 
Po drugie przepraszam, że rozdział pojawił się dzisiaj, ale wróciłyśmy wczoraj o 1 w nocy (jechałyśmy od 7:30, były straszne korki po drodze -,-) i cały dzień przeleżałam w łóżku. Przepraszam za moją leniwość ale co poradzić. Dobrze, że miałam do szkoły dzisiaj na 9:50  
Jula.XXo - piszemy to we dwie ;)
Pod ostatnim postem 9 komentarzy. Mogło być wiecej ale i tak dziękujemy. 
Mamy już 2587 wyświetleń. 
Wiem, że to nie dużo ale nie spodziewałem się, że będzie nawet tyle. 
Dziękujemy także za 4 obserwatora. 
Aha i jeszcze raz przypominam, jeżeli chcesz być powiadamiana o nowym rozdziale zostaw w komentarzu swojego twittera ;)
No to ostatnia rzecz.  8 komentarzy = nowy rozdział

8 komentarzy:

  1. Świetny *_______* piszcie dalej jestem bardzo ciekawa :***



    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział i świetnie piszecie najlepszy rozdział jaki dotychczas był :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czm tak wolno.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszamy ale byłyśmy na feriach.
      Pisałyśmy o tym pod rozdziałem... /Alice

      Usuń
  4. Powiem wam,że ten blog zaczyna się robić coraz lepszy!
    A zwłaszcza bo ja jestem.
    Taki mały joke xd
    Powiadamiaj mnie na fb Aliszio :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super!
    Bardzo mi się podoba!
    Dostałam linka,od koleżanki na waszego bloga i.....
    Wow!

    OdpowiedzUsuń