sobota, 6 kwietnia 2013

Rozdział 16

Perspektywa Alex

Kiwnęłyśmy głowami.
Jechaliśmy dwoma samochodami. Jednym prowadził Harry a drugim Lou. My jechałyśmy z Louis'em, a reszta z Harrym. Kiedy dojechaliśmy weszliśmy  do środka . Nie odzywałam się go Harr'ego nie umiałam mu tego wybaczyć. On myśli, że do mnie przyjdzie zrobi słodkie oczy i mu wybacze? Myli się. Wszyscy szli szczęśliwi uśmiechali się i trzymali za ręce. Jako że było dużo fanek One Direction, które nie wiadomo skąd dowiedziały się, że będziemy z chłopcami na koncercie, musiałam się zachowywać tak samo. Zajeliśmy miejsca w sektorze VIP i czekaliśmy, aż dziewczyny wyjdą na scenę.
Po kilku minutach podeszła do mnie jakaś dziewczyna.
- Ty jesteś Alex Williams?
- Tak. A ty to...?
- Natalie. Natalie Parker. (Jej wygląd: Bohaterowie)
- A więc o co chodzi?
- Odpieprz się od Harr'ego. On jest mój. Kiedyś się pobierzemy i będziemy mieli razem dzieci. Córeczkę Darcy i synka Tom'a.
- Powiem Ci coś szczerze. Nie chcę być wredna ani nic takiego, ale muszę Ci to uświadomić. Nigdy nie będziesz z Harry'm.
- Może dlatego, że ty z nim będziesz, co? Błagam Cię. Kto by chciał być z taką brzydulą jak ty?
- Nie chodzi o to, a z resztą już nie jestem z Harry'm.
- Co?
- To co słyszałaś
- Co się stało?
- To nie jest twoja sprawa. W każdym razie już z nim nie jestem więc możesz sobie go wziąć.
Od razu poleciała do Harr'ego. Spytała czy to prawda, że ja i on już nie jesteśmy razem. On tylko spojrzał na mnie i odpowiedział, że nie chce na razie o tym rozmawiać. Na szczęście ta Natalie nie siedziała w sektorze VIP. Koncert sie zaczął dziewczyny zaśpiewały rewelacyjne. Ubrane były tak wyglądały prześlicznie. Po koncercie wsiedliśmy w samochody i pojechaliśmy do jakiegoś klubu. Oczywiście za nami jechało pełno paparazzich. Mieliśmy zarezerwowaną loże. Zamówiliśmy po drinku. Po jakiś 2 godzinach byliśmy kompletnie pijani. Oczywiście ja nie lubię pić dużo więc byłam jedynie normalna. Liam z Alice bawili  się bardzo dobrze tylko Niall i Vicky nie. Harry cały czas tańczył z Vicky a Niall siedział ze mną na kanapie.
- Czemu nie tańczysz z Vicky - spytałam Niall'a, który popijał drinka
- Bo Harry z nią tańczy. A ty ?
- Zmęczyłam się. A teraz masz iść do nich i zatańczyć z Vicky ok?
- Idę i zobaczysz jak się tańczy mała
- Tylko nie mała.
- To jaka ?
- Po prostu jestem niska, ale nie ważne. Idź i pokaż jak sie tańczy duży.
- Ucz się od najlepszych.
Harry się nie sprzeciwiał i dał Niall'owi zatańczyć z Vicky.
- Co to miało znaczyć? - spowiedzał  siadając koło mnie na kanapie
- Ale powiedz mi o co chodzi
- No to co powiedziałaś tamtej fance.
- Powiedziałam prawdę Harry. Nie wiem jak to robią dziewczyny, ale ja tak nie moge.
- Alex popatrz mi w oczy i odpowiedz szczerze na jedno pytanie: kochasz mnie?
- Harry..
- Odpowiedz mi.
- Tak, kocham cię.
- To w czym problem?
- Jak cię zobaczyłam z tamtą lekarką pękło mi serce. Gdybyś mnie zobaczył całującą się z jakimś lekarzem co byś zrobił. To samo co ja
- No niby tak, ale...
- Ale co? Harry ja cierpię. Myślisz, że mnie sława kręci? Nie możesz nigdzie wyjść bo wszędzie są fanki i ci cholerni paparazzi. Wszystko co zrobię albo powiem nie utrzyma się w tajemnicy. Fanki mnie nie nawidzą zrobią wszystko żebym tylko nie była z tobą.
Harry nic nie powiedział tylko mnie przytulił.
- Harry daj mi to wszystko przemyśleć proszę.
- Dobrze. Poważnie się nad tym zastanów i pamiętaj, kocham cię. - powiedział po czym pocałował mnie w czoło. - zatańczysz ze mną?
- Jasne.
Wstaliśmy z kanapy i udaliśmy się na parkiet. Pomyślałam sobie "dobrze, że akurat jest szybka muzyka."
Zaczęliśmy tańczyć. Po chwili DJ wyłączył piosenkę
- A teraz coś dla par. - powiedział, a z głośników zaczęły się wydobywać pierwsze dźwięki jakiejś wolnej piosenki. "Really kurwa?" pomyślałam sobie.
 Już chciałam odejść lecz Harry złapał mnie za rękę.
- Gdzie uciekasz?
- Bo wiesz.... nogi mnie już bolą. - wymyśliłam na poczekaniu.
- Nie udawaj Alex. Mieliśmy zatańczyć.
- No dobrze.
Oplotłam ręce wokół szyi Harr'ego, a on położył swoje na moich biodrach. Zaczęliśmy się lekko kołysać w rytm muzyki. Położyłam głowę na ramieniu Hazzy i zaciągnęłam się jego zapachem. Pachniał męskimi perfumami, bardzo dobrymi męskimi perfumami. Ciekawe jakich używa.

Perspektywa Alice

Siedziałam razem z Liam'em przy stoliku.
- Ale oni ładnie razem wyglądają, prawda?- powiedział do mnie Li.
- No tylko szkoda, że Harry jej to zrobił.
- Ale co jej zrobił ?
- No całował się z tą lekarką. Chamsko zrobił. Co za dupek. A myślałam, że to porządny koleś.
- No dobrze, może i nie jest porządny, ale jest moim przyjacielem. Dlatego nie nazywaj go dupkiem, a po za tym on na prawdę kocha Alex.
- Serio? To dlaczego zdradził ją z tą szmatą?
- Alice, czy ty nie przesadzasz? Po pierwsze to tylko pocałunek, a po drugie to ona go pocałowała.
- Ale jednak się pocałowali. Ich usta się połączyły. To chyba pocałunek, tak?
- Nie chcę Cię urazić ani nic, ale przesadzasz. To nie jest wina Harr'ego, że nie są teraz razem. To wina Alex. To ona nie potrzebnie zrobiła szopkę.
- Co? To ani trochę nie jest wina Alex! To Harry całował się z tą suką, a Alex nie jest niczemu winna. To tak jakbyś oskarżył Niall'a o to, że bym do niego podeszła i pocałowała go.
- No dobrze. Może i masz rację. Ale przyznaj, że Alex trochę przesadziła.
- No może rzeczywiście trochę przesadziła, ale to nie jest powód aby mówić, że to jej wina.
- Masz rację. Przepraszam.
- Może.... Załóżmy, że tego nie było?
- Ok. Idziemy zatańczyć?.
- Jasne - uśmiechnęłam się lekko.
Zaczęliśmy tańczyć. Po chwili wpadłam na pewien pomysł. Zaciągnęłam Liam'a do konta aby Alex i Hazza nie usłyszeli i przedstawiłam mu swój pomysł.
- Co powiesz na żebyśmy ich pogodzili?
- Ale kogo?
- Ja pierdole. Jak to kogo? Alex i Harr'ego.
- Aaaa! No dobra. Ale jak?
- A to jest bardzo dobre pytanie. Nie mam pojęcia.
- Taaa wpadłaś na bardzo dobry pomysł tylko nie wiesz jak to wykonać?
- Ja dałam pomysł, ty też się wysil i pomyśl jak to zrobić.
- Ale mnie urządziłaś. No nic. Wracamy do reszty?
- Nie, dawaj pomysł!!
- Nie wiem, ale może być tak, że pogadam z Harrym na temat tej całej sytuacji. Powiem mu żeby np kupił jej coś.
- Nie wiem czy to dobry pomysł żeby jej coś kupował. No wiesz jak on coś wymyśli to może jej nawet dom kupić
- Ja już tego dopilnuję spokojna twoja roszczochrana.
- No wiesz wolę mieć roszczochraną niż nic -powiedziałam śmiejąc się pod nosem
- Ejjj - powiedział odwracając się w drugą stronę
- No przepraszam- powiedziałam dając mu soczystego buziaka w usta
- I to mi się podoba. dobra idziemy do reszty?
- No oczywiście, że tak
Dziewczyny były cały czas zajęte bo w klubie byli reporterzy i chcieli z nimi przeprowadzać wywiad wieć trochę czasu im to zajęło. W końcu przyszły do stolika i dobrze się bawiły
Wypiliśmy jeszcze po kilka drinków a potem już nic nie pamiętałam.
Obudziłam się rano leżąca na dywanie u chłopców przytulona do Liama który był w samych bokserkach. Wstałam i zobaczyłam Alex leżącą na kanapie w samej bieliźnie a Harry na szczęście był w bokserkach. Na fotelu leżała Pezz i Zayn, którzy także mieli na sobię tylko bieliznę. a Niall'a i Vicky nigdze było. Po podłodze walały się ubrania, zgaduję, Liam'a, Harr'ego i Alex oraz tych na kanapie. Louis i El byli w kuchni wiec do nich poszłam na szczęście jako nie liczna byłam w ubraniach.
- Hej- powiedziałam zaspanym głosem - Co robicie?
- Śniadanie- powiedziała El
- Pomóc?
- Już nie trzeba - powiedział louis wyciągając grzanki z piekarnika.
- Nie wiecie przypadkiem gdzie jest Niall i Vicky?
- No właśnie nie. Zdziwiłam się, że ich nie było w salonie. - powiedziała El
- To ja pójdę ich poszukać, a wy obudźcie resztę na śniadanie.
Poszłam tam, gdzie mnie kierowała intuicja, czyli do pokoju Niall'a. Nie myliłam się. Oboje spali przykryci kołdrą do połowy ciała. Vicky leżała na brzuchu i widać jej było całe plecy. Była goła. Wywniąskowałam, że Niall pewnie także nie ma na sobie ubrań. "Co oni w nocy robili?" - zaczęłam się zastanawiać.
- Wstawać śpiochy! - zaczęłam wołać.
- Co się dzieje? - spytała zaspana Tori. Po chwili zoriętowała się, że jest goła. Od razu przykryła się kołdrą po szyję przy okazji odsłaniając "przyjaciela" Nialler'a.
Gdy ten się zoriętował, że widzimy jego klejnoty wyciągnął z pod głowy poduszkę i je przykrył.
- Okej. Załóżmy, że tego nie było. Nie będę nawet wnikać w to co się tu działo w nocy. Po prostu.... ubierzcie się i chodźcie na śniadanie. Powiedziałam i odwróciłam się do wyjścia z pokoju. Nadal oszołomiona tym co przed chwilą zobaczyłam zeszłam na dół i usiadłam przy stole, gdzie byli już wszyscy. Oczywiście z wyjątkiem naszych golasów. Liam, moja siostra, Hazz oraz Zarrie byli już ubrani.
- Nie uwierzycie co widziałam. - odezwałam się.
- Sądząc po tym w jaki sposób to mówisz, zapewne to coś interesującego, mów. - zachęcił mnie Hazza.
- Nie mogę.
- Dlaczego?
- Bo Tori i Nialler mnie zabiją jak Wam powiem.
- To po co w ogóle zaczęłaś temat?
- No bo.... Ojj no bo byłam oszołomiona.
 Na dół zeszła nasza "goła para".
- No hej! - powiedzieli oboje.
- Alice, kochanie, jeśli im powiedziałaś to Cię zabiję.
- Też Cię lubię. - uśmiechnęłam się do kuzynki.
- A teraz na serio. Powiedziałaś im czy nie?
- Nie.
- Masz szczęście.
- Ejj, co tam się wydarzyło? - Spytał ciekawy Louis
- Nic - powiedzieliśmy chórem w trójkę.
- Dobra mam lepsze pytanie- powiedziała Alex- Dlaczego ja byłam w bieliźnie a Hazz w bokserkach ? I dlaczego wszyscy z wyjątkiem Alice, El i Louisa byli w bieliźnie?
- Tyle co pamiętam to przyszliśmy do domu i graliśmy w butelkę i Harry zadał Alex zadanie żeby zatańczyła striptiz. A daczego kazał Ci się rozebrać do bielizy to się jego spytaj.- powiedział Liam
- No a dlaczego ja byłam w same bieliźnie?- zapytała się Pezz
- Bo chciałaś dołączyć do Alex i nagrałem to na kamórce hahaha- powiedział Zayn i po chwili wszyscy oglądlai video.
- Alex powinnaś zostać striptizerką- powiedział Hazz a wszyscy sie na niego spojrzeli.
- Co proszę?!
*********************************************************************************
Hej tu Alex & Alice!
Tak, wiemy, spieprzyłyśmy tamten rozdział. Bardzo za to przepraszamy. Nie poszedł po naszej myśli. W ogóle nie miałyśmy wtedy weny. Nawet przez chwilę się zastanawiałyśmy czy na jakiś czas nie zawiesić bloga :/
Mamy nadzieję, że ten rozdział jest lepszy niż poprzedni.
Jak zwykle dziękujemy za odwiedziny i za każdy komentarz dodany na tym blogu. MASIVE THANK YOU.
Ze względu na nową bohaterkę, ten rozdział dedykujemy naszej przyjaciółce Natalii ;*
No to chyba tyle. Do następnego :)/ A&A

Specjalnie dla Was zajebisty Liam. Zakochałam się w tym zdjęciu *__* /Alice





5 komentarzy:

  1. No no nieźle zaimprezowali ! :D
    Szkoda, że Alex nie jest już z Harrym :(
    Może jeszcze do siebie wrócą.
    Widzę, ze między Viki a Horanem kwitnie :D
    Pasują do siebie <3
    Nie przejmujcie się tamtym rozdziałem.
    Bez przesady nie był zły, chociaż mogłyście bardziej rozwinąć kłótnię ale to nic ;)
    Blog i tak jest wyśmienity
    A zdjęcie Liama - cudoo
    Już jest na mojej tapecie :D
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie


    Liamkowa♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny rozdział xd
    Końcówka zboczona ;)
    Next,please :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ekstra rozdział:P Nie mogę doczekać sie następnego :D :D

    OdpowiedzUsuń
  4. nie zawieszajcie wszystko jest cudne *,*

    OdpowiedzUsuń
  5. O Boże czytam to już po raz 230237598659426590236592035623908562398659823659235629568972534781875 i stwierdziłam,że to mój ulubiony rozdział xd

    OdpowiedzUsuń