**Perspektywa Alex**
Nagle uświadomiłam sobie, że nie mam się w co ubrać, bo ubrania w których przyszłam są cale niebieskie. Owinęłam się ręcznikiem i wyszłam do Harr'ego, który siedział przy komputerze.- Hej, mam prośbę - powiedziałam do Niego.
- Tak?- spytał gapiąc się na mnie.
- Mógłbyś pożyczyć mi jakieś ubrania, bo moje są niebieskie.
- Jasne - powiedział odkładając komputer na łóżko i wstając. - Masz ty dresy i koszulkę - powiedział podając mi ubrania.
- Dzięki- powiedziałam wchodząc ponownie do łazienki.
Gdy wyszłam Harry znów siedział przy komputerze.
- Co robisz? - spytałam.
- Odpisuje na niektóre twitty fanów - rzekł odwracając głowę w moją stronę. - Ładnie ci tak, ta bluzka pasuję do Ciebie. - Stwierdził wskazując na jego bluzkę z wielkim kaktusem.
- Dzięki. I wiesz co?- spytałam.
- Co?
- Uwielbiam kaktusy! W moim domu w Polsce miałam ich pełno na parapecie.
- Jak chcesz mogę Ci ją dać.
- Nie, nie. Nie będę Ci bluzki zabierać.- Potraktuj to jako prezent. A tak w ogóle to kiedy masz urodziny?
- Właściwie, to który dzisiaj jest, bo straciłam rachubę czasu?
- Dzisiaj jest 13 czerwca o ile się nie mylę.
- Na serio?! W takim razie dzisiaj.- Powiedziałam z bananem na buzi.
- Naprawdę? W takim razie wszystkiego najlepszego! - Powiedział i mnie przytulił.
Odsunęliśmy się od siebie. Nasze twarze były niebezpiecznie blisko siebie. Coraz bardziej zbliżaliśmy się do siebie, gdy nagle.....
**Perspektywa Alice**
Razem z Liam'em zrobiliśmy kolację. Wszyscy już byli na dole, tylko Alex i Harry nie zaszczycili nas swoją obecnością. Poszłam do nich na górę, bez pukania otworzyłam drzwi i ujrzałam Harr'ego i Alex stojących bardzo blisko siebie na środku pokoju. Wyglądali tak, jakby mieli się zaraz pocałować, lecz kiedy tylko zdali sobie sprawę, że weszłam do pokoju, gwałtownie się od siebie odsunęli.- Hej, nie przeszkadzam? - spytałam.
- Nie, skąd. - odpowiedzieli jednocześnie po czym spojrzeli na siebie uśmiechając się pod nosem.
- Idziecie oglądać film?- zapytałam.
- Jasne , o tym właśnie myślałam
Poszliśmy na dół i usiedliśmy na kanapie.
- To co oglądamy?- spytał Harry
- Horror- powiedział Niall
- Horror? A nie możemy czegoś innego obejrzeć? - spytała Alex.
- A co, boisz się? Spokojnie, jak będziesz chciała to możesz się do mnie przytulić - powiedział Harry ruszając znacząco brwiami.
- Przestań, wcale się nie boje! - powiedziała urażona Alex uderzając lekko loczka w ramię
- Taaaa jasneee.
- A tak po za tym jesteś nadal cały niebieski geniuszu!!
- Później się umyję - powiedział siadając na kanapę
- Wstawaj szybko i idź się umyć bo pobrudzisz całą kanapę- krzyczał Liam
- Eee tam i tak jest już cala niebieska- Powiedział lekceważąco Harry
- Dobra, oglądamy czy nie? - spytał Louis.
Usiedliśmy na kanapie i fotelach i zaczęliśmy oglądać film. Trochę się bałam więc wtuliłam się w Liam'a.
- Nie bój się, to tylko film. - rzekł Liam pocieszająco
- Łatwo Ci mówić. Dobrze przynajmniej, że nie jestem jedyna. - Spojrzałam na Alex, która co chwila odwracała się w stronę Harr'ego i tuląc go przy tym lub zasłaniając się rękoma.
Gdy film się skończył była już 2:00. Chłopcy uparli się, że mamy zostać, bo wchodząc do domu obudzimy ciocie, a po za tym nie zdążyła jeszcze nam dorobić kluczy. Poszliśmy z Liam'em do pokoju, umyliśmy się i położyliśmy do łóżka. Długo jeszcze rozmawialiśmy, aż w końcu zasnęłam wtulona w tors Liam'a.
**Perspektywa Alex**
Poszliśmy do pokoju Harr'ego. Harry poszedł się umyć, a ja położyłam się na łóżku i zaczęłam się zastanawiać co tak naprawdę czuję do Harr'ego. Wiedziałam jedno: Zakochałam się w Nim.Za co go lubiłam? Za wszystko! Za poczucie humoru i za to, że był taki kochany. Umiał posłuchać i pomóc gdy miałam problem. Gdy tak myślałam zasnęłam. Nagle się obudziłam Harry akurat wychodził z łazienki więc nie spałam zbyt długo.
- Jeszcze nie śpisz?- spytał Harry.
- Spałam, ale się przed chwilą się obudziłam.- rzekłam zaspanym głosem.
- Aha, no to dobranoc.- powiedział Harry siadając na fotelu i przykrywając się kocem.
- Czekaj, ty chyba nie chcesz spać na fotelu?- zapytałam.
- No, a gdzie?- chyba nie na podłodze?- spytał Harry z poirytowaniem.
- Myślałam raczej, że na łóżku, obok mnie.
- Skoro nalegasz...- powiedział Harry z uśmiechem.
Wstał z fotela i podszedł do łóżka, zrobiłam mu miejsce i położył się obok mnie.
Trochę jeszcze pogadaliśmy i poszliśmy spać.
*********************************************************************************
Jak wam minęły święta? Mamy nadzieję że dostaliście fajne prezenty. Mamy też nadzieję że rozdział wam się podobał? Bardzo nam zależy na waszych komentarzach jak i wejściach na stronę. Jeśli wchodzicie na bloga i czytacie nasze wypociny skomentujcie to wiele dla nas znaczy.A jeżeli podoba wam się to co piszemy polecajcie bloga innym DIRECTIONERS.
A tu zdjęcie Liama i Niallera. Pozdrawiamy i jeszcze raz dziękujemy za odwiedzanie naszego bloga. Kochamy Was. <3





.jpg)








.gif)