**Perspektywa Alice**
- Co się stało? - Spytałam.
- Wejdźcie, zaraz wam wszystko powiemy. - Powiedział loczek wpuszczając nas do środka.
Weszłyśmy do salonu. Niall siedział z Lou na fotelu, a Zayn, Liam i Harry na kanapie. My usiadłyśmy na drugim fotelu.
- To jest Alice, - wskazał na mnie - a to Alex - teraz wskazał na moją siostrę.
- Cześć wam. - powiedziałyśmy tylko i czekaliśmy na wyjaśnienia.
- A więc? Co się stało? - spytała wreszcie Alex po dość długiej ciszy.
- A więc - odezwał się Liam - zerwałem z Danielle, a ona… - przerwał.
- A ona powiedziała mediom, że jest w ciąży z Liam'em - dokończył za niego Harry.
- Co? Jesteś z nią w ciąży? - wykrzyknęłam. Wiem, że nie powinnam krzyczeć, ale nie mogłam znieść tego, że on mnie całował, a potem się dowiaduję, że on będzie ojcem!
- Nie, nie jestem. Ona to wymyśliła żeby mnie upokorzyć - uspokoił mnie - chodź do mojego pokoju, musimy pogadać.
- Okej, no to chodźmy - wstałam z fotela i skierowałam się za Liam'em na górę.
-A my co robimy? - usłyszałam jak pyta Harry.
- Może upieczemy ciasto? - zaproponował nie kto inny jak Niall.
- Tobie to tylko jedno w głowie, no ale niech będzie. - usłyszałam jeszcze jak wszyscy wstają i kierują się w stronę kuchni.
Weszliśmy do pokoju o brązowych drzwiach i zamknęliśmy je. Pokój był ładnie urządzony i czysty. Usiedliśmy na łóżku.
- Więc ja chciałem Ci wyjaśnić wszystko co się wydarzyło dzisiaj przed twoim domem, bo ja... - zaczął lecz mu przerwałam.
- Nic nie musisz wyjaśniać. To się nie powinno wydarzyć i tyle. - odpowiedziałam. Po chwili zastanowienia zaczęłam jednak żałować, że to powiedziałam. Bardzo chciałam być jego dziewczyną, ale wiedziałam, że dla niego to jeszcze za wcześnie. Przecież dopiero zerwał z Danielle.
- Tak uważasz?
- A ty nie?
- No nie wiem. Ja po prostu… Ech sam nie wiem jak to powiedzieć. - spuścił głowę i się zaczął zastanawiać. - Po chwili gwałtownie podniósł ją i powiedział: - Podobasz mi się. Od samego początku, gdy się spotkaliśmy pod budką wiedziałem, że jesteś inna. Ty nie zaczęłaś wrzeszczeć i piszczeć jak inne fanki tylko byłaś spokojna.
- Ja po prostu nie mam takiego fioła na punkcie One Direction. Lubię was i waszą muzykę no ale bez przesady.
- Czyli nie chciałabyś zostać moją dziewczyną?
- Tego nie powiedziałam. Zastanawiam się tylko czy Danielle się nie wkurzy jeszcze bardziej.
- Bardziej się wkurzyć nie może. - powiedział z uśmiechem na twarzy. - Ale boję się czy poradzisz sobie z paparazzi, niektórzy bywają naprawdę natrętni.
- Przecież nie musimy o tym nikomu mówić, a przynajmniej na razie. Jak się zaczną domyślać to im powiemy, a tak to możemy mówić, że jesteśmy przyjaciółmi.
- No dobra. A chłopakom i Alex mówimy?
- No ja nie dam rady utrzymać tego w tajemnicy przed Alex bo ona zawsze się domyśla, że coś ukrywam. Rozumiemy się bez słów. Alex jest jednocześnie moją siostrą i najlepszą przyjaciółką.
- To tak samo ja. Chłopcy od razu wyczują, że coś jest między nami.
- No to chodź na dół im to powiedzieć.
*Perspektywa Alex*
Poszliśmy do kuchni. Wszyscy zaczęli wyjmować składniki tylko ja stałam w miejscu, ponieważ nie wiedziałam gdzie co leży. Nagle Niall podszedł do mnie ze słoikiem czegoś niebieskiego, chyba mąką i wysypał mi to na głowę. Moje blond włosy były teraz niebieskie.- Niall! Zabiję Cię! I dlaczego ta mąka jest niebieska?! - spytałam wściekła.
- Bo dodałem do niej niebieski barwnik. Tak, tak wiem, jestem geniuszem - odparł Niall śmiejąc się, ale gdy tylko ujrzał moje złowrogie spojrzenie, mina od razu mu zrzedła. Niall zaczął uciekać, a ja go gonić. Biegaliśmy po całej kuchni. Nagle Niall wziął miskę z mąką, zamachnął się, a ja się schyliłam i mąka poleciała na Harr'ego, który stał za mną. Harry wziął trochę mąki z podłogi i sypnął na Niall'a, ale znowu ten się schylił i poleciało na Louis'a i Zayn'a, którzy się zwijali ze śmiechu. I tak oto rozpoczęła się wojna.
Nagle w drzwiach pojawili się Alice i Liam, których zamurowało widząc niebieską kuchnię. Gdy chłopcy ich zauważyli stanęli w bezruchu i przestali się rzucać.
- Co tu się dzieje? - wykrzyknął Liam.
-No jak to co?- Spytał Harry - Wojna na niebieska make - powiedział wytrzepując swoje loczki.
-Idźcie się umyć i przebrać , a ja to posprzątam -Powiedział Liam
-Pomogę ci - Powiedziała Alicje i oboje zabrali się do pracy
Poszliśmy do pokoju Harr'ego
-Poczekaj chwile, ja się szybko wykąpie i Cię wpuszczę. -Powiedział wchodząc do łazienki.
Zaczęłam się rozglądać po jego pokoju. Swoją droga był bardzo ładnie urządzony . Moja uwagę przykuły zdjęcia stojące na półce. Bardzo mi się spodobały, a zwłaszcza to na którym jest mały Harry w staniku.
- Na co tak patrzysz ?- Usłyszałam głos za sobą.
- Nie strasz mnie tak.
- Przepraszam. Teraz twoja kolej. Ręcznik znajdziesz w szafie obok prysznica
- Dzięki -Powiedziałam zmierzając w stronę łazienki -WOW -Powiedziałam do siebie gdy zamknęłam za sobą drzwi. Łazienka była świetna , jak ze snów. gdy podchodziłam do szafki by wziąć ręcznik poślizgnęłam się na mokrej podłodze i się wywaliłam, oczywiście krzyknęłam oraz było słychać huk. Nagle do łazienki wparował Harry .
- Co się stało???- Zapytał od razu.
- Poślizgnęłam się na śliskiej podłodze i się wywróciłam. - Harry podał mi rękę i pomógł wstać. - A tak w ogóle to pukać Cię w domu nie nauczyli? - Spytałam lekko poirytowana.-A ciebie drzwi na klucz zamykać - Zapytał wyciągając ręcznik z szafki i mi go podając.
-Masz szczęście, że się jeszcze nie rozebrałam. - powiedziałam biorąc od niego ręcznik.
- Szczęście? Chyba raczej pach. - odpowiedział uśmiechając się. Rzuciłam w niego ręcznikiem, a on go odrzucił i wyszedł. - Tylko się nie zabij. - powiedział zamykając za sobą drzwi.
Wykąpałam się i kiedy już niebieska mąka ze mnie spłynęła wyszłam z pod prysznica i wytarłam się dokładnie ręcznikiem, który dał mi Harry. Nagle uświadomiłam sobie, że.............
*********************************************************************************
ufff nareszcie udało nam się napisać :)
Przepraszamy, że to tak długo trwało, ale nie miałyśmy czasu :/
Razem uzgodniłyśmy, że będziemy dodawać nowy rozdział co tydzień w weekend.
Pod ostatnim rozdziałem 7 komentarzy. WOW!! Rozkręcacie się.
Jak wam idą przygotowania do świąt? My wczoraj byłyśmy kupić choinkę i ją stroiłyśmy.
Czujecie już ten świąteczny klimat? Dobra nie będziemy przynudzać.
5 KOMENTARZY=NOWY ROZDZIAŁ
A tu zdjęcie niebieskich chłopców.<3


Hehehe, dobry ^^
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie: http://illtaketoanotherworld.blogspot.com/
Boooskiee.! Ciekawa jestem dalszej historii. Czeeekaam. ^^
OdpowiedzUsuńhttp://zyjzwyciestwempomimoprzegranej.blogspot.com/
Super! Piszcie dalej bo na prawdę dobrze Wam idzie. ;D
OdpowiedzUsuńsmerfy
OdpowiedzUsuńNastępny :)
OdpowiedzUsuńŚwietny:D Smerfy są wokół nas hahah:)
OdpowiedzUsuń