**Perspektywa Victorii**
Zaczęliśmy się do siebie zbliżać, nasze usta już się prawie stykały, gdy nagle.....Połączyły się w jedność.
Niall świetnie całował. Nigdy nie spotkałam chłopaka, który całował równie cudownie jak on.
Teraz już byłam w 100% pewna, że jestem w nim zakochana.
Pocałunek przerwały pielęgniarki, które pchały łóżko. Za nimi szedł powoli Liam podtrzymywany przez Alice.
- Hej Vicky. Jak się czujesz? - spytała kuzynka.
- Już lepiej. Lek zaczyna działać i brzuch przestaje boleć. A co z tobą Liam?
- Nie jest źle. Już prawie normalnie chodzę. Noga jeszcze trochę boli, ale da się przeżyć.
Li położył się na łóżku i odetchnął z ulgą.
- Ale jak to się dokładnie stało?- spytał Liam
- Niall poszedł odnieść tace bo byliśmy w Mc Donaldzie. Wtedy podeszły do mnie jakieś dziewczyny i zaczeły sie na mnie wydzierać, że mam zostawić Nialla w spokoju bo on jest ich. Powiedziałam, że to jest nie porozumienie ale one powiedziały, że kłamię i jedna z dziewczyn, blondynka o ile dobrze pamiętam, rzuciła sie na mnie z nożem.
- Chyba jakieś chore psychicznie były te dziewczyny - powiedziała Alice spoglądając na Liama
- Tak, chyba tak, ale na szczęście nic poważnego sie Vicky nie stało.
- Nie, tylko mam szwy na brzuchu, ale juz lepiej. To co bedziemy robic?
- Zagrajmy w karty !- powiedział Niall
- Ok, ale skąd weźmiemy karty?
- Poczekajcie chwilę - powiedział blondynek i wyszedł z sali.
Po chwili przyszedł z kartami w ręku.
- Jak to zrobiłeś?
- Obok jest sala dla dzieci i sobie pożyczyłem. Dobra gramy.
**Perspektywa Harr'ego**
Zabrałem Alex do pobliskiego centrum handlowego. Chciałem jej kupić coś ładnego na Brit Awards. Nie wiedziała, że chcę ją zabrać. Weszliśmy do pierwszego sklepu z butami. Alex rozglądała się za balerinami ale ja patrzyłem na szpilki. Kazałem jej przymierzyć te. Wyglądała w nich cudownie.- Harry, ale po co mi te buty?
- nie podobaja ci sie? - spytał Harry
- Podobają, ale gdzie ja w nich bede chodzić?
- Poczekaj chwile. Kupię Ci je i wszystko wytłumaczę.
- Harry, nie kupuj mi ich, są za drogie.
- Weź przestań. Idę je kupić i koniec.
Mimo jej starań i tak kupiłem te buty.
Wyszliśmy ze sklepu.
- Podobają ci się buciki ?
- Pewnie, że tak, ale po co mi one ?
- Najpierw podziękuj - dała mi soczystego buziaka w usta.
- Dobra, a teraz gadaj po co mi one.
- No bo...... - przeciągałem.
- No bo co ?
- No wiesz, że nie długo będzie Brit Awards, prawda? - kiwnęła głową na tak - No i chciałem żebyś poszła ze mną.
- Harry ale ja...
- Proszę zrób to dla mnie - przerwałem jej.
- No dobrze
Potem weszliśmy do sklepu z ubraniami. Wybrałem jej tą sukienkę. Alex poszła do przymierzalni.Kiedy wyszła zamurowało mnie.
- I jak ?
- Prześlicznie muszę ci ją kupić
- Nie, nie, ja ją sobie kupie. Wystarczy mi, że kupiłeś mi buty.
- No to co? I tak Ci ją kupię.
- Nie, nie kupisz.
- Dobra chodź do kasy. Alex się przebrała i stanęliśmy w kolejce. Jest taką kruszynka. Kiedy koło niej stoję to dosięga mi do ramienia. Nie wyobrażam sobie jej wyższej ode mnie. Gdy już pani skasowała sukienkę Alex zaczęła wyciągać portfel z torebki, lecz ją wyprzedziłem i podałem kasjerce kartę.
- Foch - powiedziała Alex kiedy zorientowała się, że już zapłaciłem.
Cały czas trzymałem ją za rękę. Wyszliśmy ze sklepu i udaliśmy się do kawiarni. Całą drogę Alex nie odzywała się do mnie. Usiedliśmy przy 2- osobowym stoliku.
- Czemu się do mnie nie odzywasz?
- Dobrze wiesz czemu.
- Ojj no przepraszam- zrobiłem minę zbitego psiaka
- Dobra wybaczam ci, ale trochę mi głupio kiedy płacisz za mnie. Sama też mam pieniądze.
- Ale ja bardzo lubię kupować różne rzeczy. A juz zwłaszcza takiej pięknej dziewczynie jak ty.
- Cieszę się, że lubisz bo mało chłopaków lubi chodzić z dziewczynami po sklepach i nie zabraniam Ci tego. Możesz chodzić ze mną i mi doradzać, ale nie płać za mnie.
- No dobrze, przepraszam. Buziak na zgodę? - zaproponowałem.
- Jasne - powiedziała i namiętnie ją pocałowałem.
Wypiliśmy kawę, pochodziliśmy jeszcze po różnych sklepach i wróciliśmy do szpitala ponieważ było juz po 19 a zanim dojedziemy będzie w pół do 20.
Gdy podjechaliśmy pod szpital dostałem SMS-a od Liam'a, że jest w sali 67.
Weszliśmy do sali.
- Vicki? A co ty tutaj robisz? - zdziwiłem się.
- Fanka ją zaatakowała nożem i ma szwy na brzuchu. - odpowiedział Niall na moje pytanie.
- O mój Boże ! - powiedziała przerażona Alex.
- Dwie osoby w szpitalu jednego dnia.
- Ale ja dzisiaj wychodzę - powiedział uśmiechnięty Liam
- Taa ale ja mogę wyjść dopiero jutro - powiedziała smutna w porównaniu z Liamem Vicky
- A może poprosimy żeby Vicki mogła już dzisiaj wyjść? - zaproponował Nialler
- Zawsze można spróbować.- dodała Alice
- To ja pójdę - powiedziałem - Mam już w tym wprawę.
Poszedłem do recepcji. Za ladą nie stała już ta sama dziewczyna co wtedy. Ta była o wiele starsza. Wiedziałem, że będzie trudniej niż z poprzednią, ale postanowiłem, że chociaż spróbuję.
Po rozmowie z lekarką wróciłem do sali.
- I co? - spytali wszyscy
- Niestety ale Vicky musi tu zostać chociaż do jutra.
- Ugh - westchnęła Tori.
- O 10 będziemy mogli cię zabrać.
- Nienawidzę szpitali - powiedziała ze łzami w oczach.
- Czemu? Co się stało? - spytałem
- Kiedyś jak miałam astmę byłam w szpitalu. Nagle zaczęłam się dusić i chociaż w mojej sali była pielęgniarka to nic nie zrobiła. Nawet nic nie zauważyła bo była zajęta czytaniem gazety. Na szczęście akurat wszedł lekarz i dzięki niemu jeszcze żyję. Teraz mam po prostu złe wspomnienia ze szpitalem.
- Zostanę z tobą jeśli chcesz. - powiedział Niall.
- Dzięki.
Zostaliśmy z Vicky i Niallem do 20 bo potem Liam wychodził. Po 20 pożegnaliśmy się.
- A może byśmy przyjechali do nich aby im towarzystwa dotrzymać? - zaproponowała Alex
- Misu jestem zmęczony
- No to ty pojedziesz do domu, a ja zostanę.
- No dobra przyjadę z tobą tylko pojedziemy do domu, umyjemy się i przyjedziemy ok?
- Dzięki - dała mi buziaka w policzek
- Ejj co to miało być? Chcę w usta.
- Dobrze ale w domu bo tutaj sie ta pielęgniarka na nas patrzy.
- No i ?? Wstydzisz się mnie?
- Pewnie, że nie ale dostaniesz w domu.
Wyszliśmy ze szpitala i pojechaliśmy do domu. Podczas podróży Liam ciągle opowiadał nam kawały. Harry ledwo jechał. Kiedy podjechaliśmy pod dom powiedzieliśmy Liamowi i Alice, że Pojedziemy do Tori i Niallera
- To wpadnij po mnie za 30 minut - powiedziała Alice
- Ok.
- Liam, a ty też jedziesz ?- zapytałem
- Nie, ja chyba zostanę.
- Ja też nie jade. Zostanę z nim - powiedziała Alice
**Perspektywa Alex**
Weszłyśmy do domu. Ciocia siedziała na kanapie w salonie i oglądała telewizję.
- Hej ciociu - powiedziałyśmy
- Hej, a gdzie i Vicky? - spytała
O cholera zapomniałam zadzwonić do cioci.
- Vicky jest... w szpitalu - powiedziała Alice
- Co się z nią stało? - spytała przerażona ciocia.
- No bo fanki na nią napadły i przecięły jej brzuch nożem.
- Co?! I ty mi to dopiero teraz mówisz ?!
- Wiem, przepraszam ciociu. Właśnie wracamy od niej ze szpitala i razem z Harrym przyjechaliśmy się wykąpać i jechać do niej.
- Jadę z wami
- Dobrze, skoro chcesz. Tylko się wykąpie i przebiorę.
- A ty Alice jedziesz na nami? - spytała ciocia
- Nie, ja zostane i pójdę do Liama bo zranił sie poważnie w noge
- Dobrze
- To my pójdziemy na górę
Poszłyśmy do pokoju wykąpałam sie i ubrałam to. Pożegnałam sie z Alice i zeszłam na dół. Ciocia już była ubrana.Wyszłyśmy przed dom Harry już siedział w samochodzie. Wsiadłyśmy razem z ciocią.
- Dzień Dobry - powiedział Harry
- Cześć Harry
[...]
Weszliśmy do sali gdzie była Vicky.
- Cześć kochanie i jak tam się czujesz? - spytała ciocia podchodząc do Vicky łapiąc ja za rekę.
- Dobrze ciociu
- Kiedy wychodzisz?
- Jutro o 10.
- Przyjechać po ciebie? - spytała troskliwie
- Nie trzeba. Odwiozę ją - powiedział Niall
- Dobrze to ja juz pójdę. Harry odwieziesz mnie
- Dobrze, chodźmy
Kiedy wyszli usiadłam na jej łóżku.
- Po co przyjechaliście?- spytał Niall
- Ona nie jest tylko twoja farbowany
- Jest i koniec - powiedział uśmiechając się
- Na ile zostaniecie ? - zapytała Vicky
- Myślę, że gdzieś do 22 bo potem nas z sali wygonią.
- No dobrze to mamy 2 godziny
- A co będziemy robić ?
- Nie wiem, ale mam pomysł. Tylko, że mam do Ciebie prośbę Niall .
- Ok o co chodzi?
- Mam damską sprawę do załatwienia
- A już kumam.
- Więc pójdziesz kupić mi kawę
- Już idę
Kiedy Niall wyszedł od razu zaczęłam
- O czym chciałaś porozmawiać?
- Więc chodzi o to, że....
- Więc chodzi o to, że....
********************************************************************************
Przybywamy z 13 rozdziałem!
Mamy nadzieje ze sie podobał.
Nikt się nie spodziewał, że się pocałują. ^^Dziękujemy za wszystkie komentarze i za ponad 4100 odwiedzin <3
Jesteśmy pod wielkim wrażeniem bo dwa dni temu bylo około 3900.
Trochę nas zmartwiło, że na ankiecie 7 osób zagłosowało na "beznadziejne najlepiej to skonczyc :'("
Szkoda że nie którzy tak myślą. Jest nam przykro z tego powodu. No ale trudno postaramy sie jeszcze lepiej pisać.
Przybywamy z 13 rozdziałem!
Mamy nadzieje ze sie podobał.
Nikt się nie spodziewał, że się pocałują. ^^Dziękujemy za wszystkie komentarze i za ponad 4100 odwiedzin <3
Jesteśmy pod wielkim wrażeniem bo dwa dni temu bylo około 3900.
Trochę nas zmartwiło, że na ankiecie 7 osób zagłosowało na "beznadziejne najlepiej to skonczyc :'("
Szkoda że nie którzy tak myślą. Jest nam przykro z tego powodu. No ale trudno postaramy sie jeszcze lepiej pisać.

Ten pocałunek był taki niespodziewany. xd Rozdział fajny, piszcie dalej. ;) - Julenia
OdpowiedzUsuńmoim zdaniem fajne bylo to, jak harry spedzal razem czas z alex na zakupach... Poczatek byl naprawde zaskakujacy.... Nie chce bym chamska czy cos, ale reszta jak dla mnie byla strasznie nudna, nachachmecone... Popracojcie nad tym. I srs za bledy ort. :)
OdpowiedzUsuńdalej dalej i jeszcze raz dalej! :D
OdpowiedzUsuńMrr,panie Horanie xd
OdpowiedzUsuńDAWAĆ NEXTA!
P.S.Nie ma to jak zabierać karty z sali dla dzieci xd
Piszecie świetnie, i z niecierpliwością będę czekała na następny rozdział :) Bedziecie informowały na fejsie o 14? A własnie kiedy są testy szóstoklasisty, mam nadzieje ze nauka do nich nie przeszkodi wam w tworzeniu dalszego ciągu opowiadnania :P Z góry powodzenia i jeszcze raz : Rodział jest świetny :)
OdpowiedzUsuńsuper ! :D
OdpowiedzUsuń♥
OdpowiedzUsuńU mnie pojawili się bohaterowie nowego opowiadania, w którym występuje one direction :) zapraszam serdecznie, luckymemory.blogspot.com
OdpowiedzUsuńŻe co? Szybko dodajcie next, bo się niecierpliwię... I ten pocałunek <3
OdpowiedzUsuńczekam nn
L.
nominuję Ci do TBBA, więcej na see-my-dreams.blogspot.com
OdpowiedzUsuńOch, jestem tu nowa ale już się zakochałam :D Nie ma to jak pierwsza scenka a tu bach pocałunek! :) Oburzam się że taka scenka została przerwana! Ale cóż zostaje mi czekać :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńhttp://pozadani-przez-muzyke.blogspot.com/