Perspektywa Alex
- Hazz, no nie wiem- powiedziałam patrząc się w sufit
- Alex, no proszę cię. Obiecuję, że to co się stało wcześniej, nigdy się nie powtórzy.
- Nigdy, takich kłótni i nieporozumień.
- Nigdy, obiecuję.
- Dobrze będę twoją dziewczyną... znowu - po tych słowach Harry pocałował mnie i cieszył się jak dziecko.
Po filmie postanowiliśmy przejść się na spacer i do kawiarni.
- Harry, muszę się przebrać.
- Nie! To co masz na sobie jest piękne
- W dresie nie wyjdę. Weź przestań się wygłupiać.
- Ale ja znów wybieram.
- No dobra.
Harry wybrał dla mnie to .
- I jak, podoba się?
- Bardzo. Masz bardzo dobry gust.
- Przydałoby się, żebym też się przebrał
- No ok. Skoro musisz.
Poszliśmy do domu 1D. Wszyscy przywitali mnie z radością jak by mnie od lat nie widzieli.
- Spokojnie nie było mnie zaledwie kilka godzin.
- No kilka godzin z Harrym. Sami w domu hmm....- powiedział Zayn
- A ty tylko o jednym.
- No, ale co mam myśleć?
- Coś innego.
- No, no.
Poszliśmy z Harrym do góry. Oczywiście ja wybierałam. Po jakiś 20 minutach wybrałam to . Wyglądał naprawdę fajnie. Zeszliśmy na dół.
- Wiecie co się dowiedziałem z gazety-? powiedział Louis
- No mów - powiedziała Vicky
- Alex, a może ty powiesz co mogłem odkryć?
- Nie wiem. Nie mam pojęcia.
- To może nam powiesz kim jesteś naprawdę?
- Człowiekiem - powiedziałam, a wszyscy zaczeli sie śmiać.
- Nie o to chodzi. My jesteśmy piosenkarzami, a ty .... modelką!
- Alex, czemu nam o tym nie powiedziałaś? - Spytali wszyscy oprócz Alice i Tori, które były o tym poinformowane.
- Ha, a ja wiedziałam - powiedziała z dumą Alice
- Ty się nie liczysz! Ale dlaczego mi nie powiedziałaś? - spytał się mnie Harry.
- A co to by zmieniło?
- No nic, ale czemu nie powiedziałaś?
- No nie wiem. Jakoś tak wyszło.
- W sumie sam mogłem na to wpaść. Taka ładna dziewczyna to przecież musi być modelką.
- A Alice to co? Też jest piękna i jakoś nie jest modelką. Nie jesteś prawda? - powiedział Li.
- Nie nie jestem - odpowiedziała mu Ali.
- No, a Vicky to co? Ona jest najpiękniejsza chociaż nie jest modelką. Chociaż.... Powiedziałabyś mi gdybyś nią była, prawda?
- No jasne, że bym Ci powiedziała.
- To ja mam propozycję. - wszyscy zwrócili swój wzrok na siedzącego dotychczas Zayn'a - Może nich każda z Was powie czym się zajmuje, ok?
- No dobrze. Więc ja jestem modelką - zaczęłam
- Ja trochę śpiewam. - dodała Tori
- A ja jestem totalnym beztalęciem - dokończyła Alice.
- Wcale nie. Nie kłam. Ona dobrze tańczy i trochę gra na gitarze. Ja zresztą też. Tata nas kiedyś nauczył trochę.
- Też bym chciała umieć grać na gitarze. - Powiedziała smutna Vicky - zawsze chciałam się nauczyć, ale moja mama nie chciała mnie zapisać na lekcje.
- To niech Ci Niall nauczy. - Powiedział Lou.
- Ale chłopcy, do tego potrzeba ciszy i spokoju. Najlepiej mi się zawsze gra u mnie w pokoju gdy nie ma Was.
- Ja z Alex właśnie mieliśmy wychodzić. - powiedział za mnie Hazz
- Ja idę z Louis'em, El i Pezz na podwójną randkę. - Powiedział Bad Boy.
- My z Alice zaraz coś wymyślimy i macie wolną chatę. - dodał Li
- Może na razie chodźmy do mnie. Ciocia pojechała na nocną zmianę.
- No to ja moją modelkę zabieram na spacer i kawę - powiedział dumnie Harry.
Wyszliśmy z domu trzymając się za ręce. Harry miał cały czas uśmiech na twarzy.
- Czemu ty się tak uśmiechasz ?
- No bo mam dziewczynę modelkę.
- Nie podniecaj się. Również ja bym mogła się tak podniecać bo mam chłopaka Harr'ego Styles'a z One Direction.
- No daj mi się nacieszyć.
- Oj Harry, Harry.
Szliśmy w ciszy przez park. Doszliśmy do kawiarni Sketch. Cały czas miałam wrażenie, że ktoś nas obserwuję.
- Harry masz takie wrażenie, że ktoś nas obserwuję ?
- To paparazzi, są wszędzie. Udawaj jak byś ich nie widziała.
Weszliśmy do kawiarni. Usiedliśmy przy oknie. Ja zamówiłam latte cafe, a Harry cappuccino.
- Nigdy o tobie nie słyszałem.
- No, a interesujesz się modą?
- Raczej nie, ale w internecie nigdy nic o tobie nie widziałem.
- Bo byłam sławna w Polsce.
- Aaaa to pewnie dlatego. No i spodziewaj się siebie w internecie.
- Wiem, spokojnie nawet na kawę nie można pójść.
Chwilę później kelnerka podeszła do naszego stolika i podała nam kawę.
- Kiedy jedziecie do studia nagrywać piosenki? - zagaiłam.
- Jutro pierwszy dzień. Teraz będzie naprawdę ciężko. Wakacje się dla nas skończyły. Jak nagramy połowę piosenek na nową płytę będziemy mieć tydzień przerwy.
- Od której do której pracujecie?
- Od 9 do 14 lub 15. Ciężko powiedzieć. Zazwyczaj nagrywamy 1 i pół piosenki. Wydaje się, że to nie powinno zajmować dużo czasu, ale uwierz mi, to tylko pozory.
- No, ale efekty są niesamowite.
- Mam rozumieć, że podobają Ci się nasze piosenki?
- Na jasne. Są świetne.
- A która to Twoja ulubiona?
- O mój boże. Nie wiem. Wszystkie są świetne. Nie umiem wybrać jednej. To dla mnie zbyt trudne. To tak jakbym miała wybierać ulubiony kwiatek na działce.
- No dobrze, rozumiem. Mam jeszcze jedno pytanie. Odpowiesz mi na nie?
- Postaram się - powiedziałam upijając łyk kawy.
- Zanim nas poznałaś, a właściwie spotkałaś, ehh, zanim zostaliśmy parą, kto był Twoim ulubieńcem z zespołu?
- Ty. Od samego początku. Coś jak miłość od pierwszego wejrzenia. Może to dlatego, że jesteśmy podobni dosyć z charakteru. Ja zawsze uwielbiałam się bawić. Alice, chodź jest moją siostrą bliźniaczką, jest troszkę inna. Zawsze była bardziej nieśmiała i cichsza ode mnie. Ale gdy poszłyśmy do gimnazjum, zmieniła się. Gimnazjum zmienia ludzi. Jest teraz odważniejsza, dużo odważniejsza niż wcześniej.
- To tak jak Li. Gdy go poznaliśmy był cichy i spokojny. Nazywamy go "Daddy Direction" bo to on zawsze nas uspokajał. Jest z nas zdecydowanie najbardziej odpowiedzialny. No, ale z czasem stał się taki jak my. No może nie zupełnie taki jak my, ale stał się bardziej otwarty. Lubi się czasem z nami zabawić. No, a jak było z Vicky? Ona tez od początku była zakochana w Niall'u?
- Nie. Z tego co wiem, to na początku ciągnęło ją do Zayn'a. Opowiadała mi, że zawsze chciała być kimś typu "Bad Girl". Dlatego "Bad Boy" Zayn był dla niej idealny. Z czasem jednak się trochę zmieniła. To dlatego, że poznała Juliet - jej przyjaciółkę. Są dla siebie jak siostry. Kiedyś jak pojechałyśmy z Alice do Vicky, poznałyśmy Juliet. To na prawdę świetna osoba. Gdyby nie ona, Tori nadal by się cięła.
- To ona się cięła? Nie wiedziałem.
- Tak, niestety. To dlatego, że ojciec ją zostawił. Miała wtedy zaledwie 14 lat. Zaczęła palić i ostro imprezować. Zmieniała facetów jak skarpetki. Gdy poznała Juliet przestała. Ona jej pomogła. Wiesz... w sumie chyba nie powinnam Ci tego mówić. To jej prywatne życie, a ja Ci wszystko wygadałam.
- Nie przejmuj się. Nie powiem o tym nikomu.
- No dobrze. - powiedziałam wypijając ostatni łyk kawy. Harry zrobił to samo i zaczęliśmy się zbierać. Gdy wychodziliśmy przed oczami mi mignął blask fleszy.
- Zaraz zwariuję. - powiedziałam do Harr'ego. - Jeśli on nie przestanie to mu tak wygarnę, że aż się mnie wystraszy.
- Spokojnie. Musisz się do tego przyzwyczaić. Udawaj, że go tu nie ma.
Paparazzi cały czas szedł koło nas. W końcu na chwilę zniknął..... po to aby pojawić się przed nami.
Wtedy nie wytrzymałam.
- Czy może pan przestać? My też mamy prawo mieć trochę prywatności.
- Przepraszam, ale ja tak zarabiam na życie.
- To może czas znaleźć sobie inną pracę?
- Jakbyś wiedziała ile oni płacą za jedno dobre zdjęcie gwiazdy to byś mnie zrozumiała. A takie zdjęcie Harr'ego Styles'a idącego razem ze swoją dziewczyną modelką Alex Williams za rękę to już w ogóle.
- To może umówmy się tak, zrobi nam pan jedno zdjęcie i sobie pójdzie, ok?
- Jasne! Mi to jak najbardziej odpowiada.
Zrobił nam zdjęcie i nareszcie mieliśmy spokój.
- Alex, jak on powiedział, że idę z tobą za rękę to on nazwał Cię modelką. Skąd on to wiedział?
- No właśnie nie mam pojęcia. Może ma jakąś rodzinę w Polsce?
- Może. No nic. Wracajmy do domu bo już chłodno.
Gdy byliśmy pod domami pojawił się pytanie.
- Idziemy do mnie, do Ciebie czy każdy do siebie?
- Chodźmy do mnie - powiedział po czym skierowaliśmy się do niego, a następnie do jego pokoju.
- To co robimy?- spytałam.
- Nie wiem, ale musimy być cicho bo Niall i Vicky prosili o ciszę.
- No właśnie. Idę zobaczyć jak im idzie. Idziesz ze mną
- No
Poszliśmy pod ich pokój. Zamiast usłyszeć gry na gitarze usłyszeliśmy śmiech Tori. Spojrzeliśmy na siebie tajemniczo.
- Wchodzimy? - spytałam szeptem
- Nie. Mam inny pomysł. Chodź. - powiedział ciągnąć mnie za rękę. - tylko teraz bądź cicho.
Znaleźliśmy się w łazience. Nie miałam pojęcia dlaczego, ale się nie odzywałam. Hazz pokazał ręką abym do niego podeszła.Harry przez dziurkę w ścianie patrzył do pokoju Niall'a.
- Daj mi też popatrzeć. - powiedziałam odsuwając go od ściany.
Niall i Vicky leżeli na łózku śmiejąc się. Żarłok łaskotał Tori w brzuch.
- Niall, przestań. Proszę Cię. - powiedziała moja kuzynka przez śmiech.
- No dobrze. To co, gramy dalej?
- Tak. Zaraz chyba wrócą chłopcy więc korzystajmy z czasu, który nam pozostał.
Zaczęli grać chwile jeszcze postaliśmy słuchając ich gry. Gdy już mieliśmy wychodzić, Niall poruszył bardzo ciekawą sprawę.
- Myśliśz, że Alice coś podejrzewa?
*********************************************************************************
Hej miśki! To znowu my!
Rozdział pojawił się szybko bo znów miałyśmy wenę.
Alice/ Moim zdaniem rozdział trochę nudny bo cały rozdział z pers. Alex ale tak wyszło.
Razem zdecydowałyśmy, że rozdziały będziemy dodawać częściej, ale będą krótsze. Możliwe, że next pojawi się już jutro bo praktycznie mamy napisane :3
No to chyba na tyle. Jednokierunkowych /A & A
Hahaha, Niall jak tyłeczkiem porusza xd.

Super rozdział! Miło, że coś o mnie napisałyście. :3333 No i piszcie dalej, czekam. :)- Julenia
OdpowiedzUsuńŚwietne jak zawsze<3 Nie mogę doczekać się nn:*
OdpowiedzUsuńiamabigtrouble.blogspot.com //Juliet
Uuuu,ale się dzieje :)
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta :)
Fajne przeczytalam wszystko
OdpowiedzUsuń