Perspektywa Alex
- Myśliśz, że Alice coś podejrzewa?
- Ale w związku z czym?
- No wiesz... z tym jak spaliśmy ostatnio.
- Ale dlaczego miała by coś podejrzewać ?
- Nie wiem. Takie przeczucie.
- Spokojnie Niall. Niby dlaczego Alice?
- No bo jak ona przyszła do nas jak byliśmy bez ubrań.
- Nie raczej nie.
- Nie wiem dlaczego tak pomyślałem. Takie głupie przeczucie.
Stałam tam jak wryta słuchałam, a Harry cały czas robił duże oczy.
- Chodźmy już- wyszeptałam do Hazzy.
Wyszliśmy na korytarz i na palcach po cichu udaliśmy się do pokoju Hazzy.
- Czemu on się tak przejmuję, że Alice coś podejrzewa? O co w ogóle chodzi?- spytałam kładąc się na łóżko.
- Może bym Ci powiedział jakbym chociaż wiedział o co chodzi.
- Chodzi pewnie o to co dzisiaj przy śniadaniu pytali się Alice czy nam przypadkiem nie powiedziała
- A Ali Ci nie mówiła o co chodzi? Nie spytałaś jej nawet?
- No jakoś nie miałam kiedy bo byłam pokłócona z Tobą i o tym cały czas myślałam.
- Przepraszam.
- Ojj przestań już. Było minęło.
- Posuń się troszkę, też chcę się położyć - powiedział Hazz siadając na łóżku
- Trzeba kotku ładnie poprosić - powiedziałam robiąc minę kota ze Shreka.
- Ale w jaki sposób mam cię poprosić żebyś się posunęła?
- No tak po ludzku - po tych słowach Harry położył się na mnie i zaczął całować. Nie wiem co on miał z tym całowaniem. Zaczęłam się bawić jego loczkami.
- Alex proszę nie baw się.
- Jak mam się nie bawić? One same mnie kuszą. Są takie słodkie.
- Ty jesteś słodka. - powiedział dając mi buziaka.
- Dziękuję. A tak w ogóle to gdzie jest Liam z Alice?
- Nie wiem. Liam gdzieś ją pewnie zabrał. A co ?
- A nie tak się tylko spytałam. Nadal się zastanawiam o co chodziło Niall'owi i Tori.
- Może chodziło o sex? No wiesz raczej by się tak nie przejmowali jakby nie chodziło o sex.
- No może ale czemu Alice miałaby o tym nam powiedzieć. Co nas obchodzi czy to robili czy nie.
- A my kiedy ?
- Na pewno nie dzisiaj.
- Ejj a miałem taką nadzieję. A co będę miał w zamian?
- A musisz mieć coś w zamian?
- A chociaż całusa?
- Co ty masz z tymi całusami?
- Nie wiem, ale wiem, że cię bardzo, bardzo kocham.
- Ja ciebie też kocham. Ale mógł byś ze mnie zejść. Przydało by się.
- Ale mi tak wygodnie - powiedział i zrobił tak, że teraz to ja na nim leżałam.
Oparłam głowę o jego ramię. W pewnym momencie Harry zaczął mi robić malinkę na szyi. Nie miałam nic przeciwko. Jakieś pięć minut później usłyszałam trzaskanie drzwi. Spojrzeliśmy sie na siebie i skierowaliśmy się do pokoju Liama gdzie dobiegał trzask. Zapukałam, a Liam nic się nie odzywał.
- Może robią - wyszeptał do mnie Harry.
- Poczekaj zadzwonię do Alice.
Nic nie słyszałam u Liama wiec był sam. Postanowiliśmy że Harry zobaczy co jest u Liama a ja pójdę do naszego domu. Kiedy weszłam do domu nikogo nie było w salonie. Intuicja prowadziła mnie do naszego pokoju. Nie myliłam się Alice leżała na łóżku i płakała. Szybko do niej podbiegłam.
- Alice co się stało?!
Ale akcja! xD
OdpowiedzUsuńDawać dalej kotynieńki ;3
Uhuh Ale się akcja rozkręca<3
OdpowiedzUsuńCiekawe co się stało:*
Nie mogę się doczekać nn:D
iamabigtrouble.blogspot.com //Juliet
Ciekawe co się dalej stało. :3
OdpowiedzUsuńDawać nexta! :)- Julenia