Perspektywa Vicky
- Zwariowałaś? - wykrzyknęła Alex
- O co Ci chodzi?- zapytałam odkładając książkę na stoik nocny.
- Jak to o co mi chodzi? To nie masz internetu?! Dlaczego zdradziłaś Niall'a?Wiedziałam, że tak będzie, a jednak ci zaufałam. Idiotka ze mnie. No tak blondynka.- powiedziała Alex. Wychodząc trzasnęła drzwiami.
Natychmiast włączyłam laptopa.
- No tak.- przypomniało mi sie. - Przecież paparazzi zrobił mi zdjęcie jak byłam z Jackobem.
Zbiegłam na dół. Alex nie było. Zapewne wyszła.
Wybiegłam z domu i poszłam do domu chłopaków. Zadzwoniłam dzwonikiem do drzwi. Tu również nikogo nie było. Spojrzałam na zegarek.
- Dopiero 12:49- pomyślałam po czym zadzwoniłam do Alex.
- Hallo - usłyszałam nadal wściekły głos Alex w słuchawce.
- Alex proszę wysłuchaj mnie.
- Nie!
- Prosze, spotkamy sie. Chce Ci to wszystko wyjaśnić. To tylko nie porozumienie.
- Dobrze, za 10 minut w kawiarni za rogiem domu. - powiedziała i rozłączyła się.
Poszłam z powrotem do domu przebrałam się w to.
Następnie skierowałam się do kawiarni wskazanej przez Alex. Gdy tam doszłam, ona juz siedziała przy jednym ze stolików. Weszłam do środka i usiadłam koło niej.
- Więc co to za nie porozumienie?- spytała upijając kawę.
- Alex, pamiętasz jak wyszłam na spacer z Georg'em? Więc wypuściłam go potem żeby sobie pobiegał. W pewnym momencie podszedł do mnie Jacob. Przytulił mnie, ponieważ dawno się nie widzieliśmy, a paparazzi zrobił nam zdjęcie. To wszystko co miałam do powiedzenia.
- A kto to jest Jacob?
- To mój były.
- Aha, wiec między wami nic nie ma, tak?
- Tak. Na pewno. No chyba, że on nadal coś do mnie czuje. Ale ja do niego nic.
- Przepraszam, że tak na ciebie naskoczyłam- powiedziała Alex przytulając mnie.
- Nic nie szkodzi- powiedziałam uśmiechając się.
- A co będzie z Niall'em?
- Nie rozumiem, a co ma być?
- Co będzie jak on się dowie?
- Ja nie mam nic do ukrycia. Ta spraw to tylko nie porozumienie, więc wytłumaczę mu to na spokojnie. Poszłam do niego po rozmowie z tobą, ale nikogo nie było w domu.
- Nie mam pojęcia gdzie mogą być.
W pewnym momencie zadzwonił do mnie telefon. Była to Alice.
- Hallo - powiedziałam
- Gdzie jesteś? Alex jak zwykle nie odbiera telefonu. Po co jej ten telefon skoro do nie odbiera? Jest może z tobą?
- Jest. Jesteśmy w kawiarni za rogiem.
- No dobrze. Wracacie już?
- A co? Ciocia coś chce?
- Nie. Poszła do koleżanki. Po prostu mi się samej nudzi. Możemy sobie robić babski wieczorek. Co ty na to?
- No ok. Zaraz wracamy. Muszę tylko po drodze coś załatwić.
- Ok. Do zobaczenia. - powiedziała po czym się rozłączyła.
- Wracamy do domu? - spytałam kuzynki kończącą swoją kawę.
- Jasne, idziemy.
Wyszłyśmy z lokalu. Pogoda była piękna. Nagle podbiegła do nas jakaś dziewczynka mająca mniej więcej 11 lat.
- Ty suko! - Wykrzyknęła do mnie
- O co Ci chodzi?
- O to, że zdradzasz Niall'a ty dziwko!
- Po pierwsze. Ja nie zdradzam Niall'a. Jacob to tylko mój kolega. Po drugie. Nie nazywaj mnie suką bo się wkurzę, a wtedy nie będzie ciekawie. Po trzecie. Kto Cię nauczył takich słów, co?
- Nie twój interes kto mnie tego nauczył. Ważne, że nią jesteś. Dziwka!
- Kurwa słuchaj małolato! Jeszcze raz mnie tak nazwiesz to tak Ci wpierdolę, że nie wstaniesz!
- Jak mi coś zrobisz to powiem o tym Niall'owi.
- Jebie mnie to czy mu powiesz czy nie. Nikomu nie pozwolę siebie obrażać, a już na pewno nie takiej smarkuli jak ty.
- Natalie! - zawołała młoda
Po chwili podeszła do nas ruda dziewczyna w wieku około 18 lat.
- Co jest mała? - spytała podajże swojej siostry
- Ta tutaj - wskazała na mnie - nazwała mnie dziwką.
- No ty sobie chyba jaja robisz!
- Ejj, chwila - wtrąciła Alex - czy ja Cię skądś nie kojarzę? - zwróciła się do Natalie
- Może z koncertu Little Mix?
- A to ty byłaś tą dziewczyną, która kazała mi się odpierdolić od Harr'ego? Widzę, że siostra się od Ciebie uczy. Nie dość, że wyzywa moją kuzynkę od suk i dziwek to w dodatku tak kłamie.
- Ale to prawda. Obie jesteście dziwkami. Myślicie, że będziecie sławne dzięki chłopakom? Alex będzie znaną modelką, a Victoria piosenkarką. Myślicie, że się wybijecie. Ale z Was suki.
Nie wytrzymałam. Uderzyłam ją. Ale nie z pięści tylko z lepa. Mocnego lepa. Spojrzałam jej prostu w oczy.
- Chciałabym Cię ostrzec na przyszłość. I ciebie też młoda. - spojrzałam na siostrę rudej.
Odeszłyśmy od nich i poszłyśmy dalej w stronę domu.
- Ja idę na chwilę do Niall'a - powiedziałam do Alex pod domem chłopców.
- Ok do zobaczenia później
Podeszłam do drzwi domu 1D. Zadzwoniłam dzwonkiem. Drzwi otworzył mi Niall.
- Zanim coś powiesz to tylko nieporozumienie.
- Ale o co chodzi? - spytał zdezorientowany Niall
- Czyli, że tego nie widziałeś?
- Ale czego? Wejdź i wszystko mi wytłumaczysz.
Usiedliśmy na kanapie.
- No więc..?
- Zanim Ci wszystko wyjaśnię, to nie jest prawdą. Gdy rano byłam na spacerze spotkałam mojego byłego Jacob'a. Dawno sie nie widzieliśmy więc przywitaliśmy się przytulając. Jakiś paparazzi zrobił nam wtedy zdjęcie i w necie napisali na portalu plotkarskim, że niby Cię zdradzam.
- Ale to nie prawda?
- Nie, ani trochę.
- No to nie wiem w czym problem.
- Czyli wierzysz mi?
- No jasne, że tak. Kocham Cię i wierzę Ci.
- Cieszę się Niall - powiedziałam przytulając go.
Na dół zbiegła reszta chłopców.
- No cześć.
- Hej.
- Mam dla Was wszystkich wiadomość - powiedział Louis.
Fajny rozdział. :))) Dawać nexta! - Julenia
OdpowiedzUsuńfajnee dawajcie następnee :)
OdpowiedzUsuńFajny rozdział:) ♥♥♥
OdpowiedzUsuń